Autor Wątek: Fonica GS-461, GS-463, GS-464  (Przeczytany 18205 razy)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« dnia: Lipiec 17, 2014, 09:32:20 »
Do trzech wymienionych w tytule typów gramofonów wytwarzanych przez łódzką Fonicę u schyłku lat 80-tych XX wieku jest jedna instrukcja, z której nie wynika, czym się różniły poszczególne modele. Sam posiadam od ok. 25 lat GS-464. Gramofon działa cały czas bezawaryjnie, jedynie czasami trudno jest ustawić obroty. Pewnie wymagałoby to przeczyszczenia odpowiedzialnego za to potencjometru, ale mi się nie chce ;).
Nie jest to gramofon powalający na kolana, przede wszystkim dlatego, że sporo dodaje "od siebie". Nawet nie mam tu na myśli brumienia, które akurat w moim modelu jest właściwie niesłyszalne (choć na różnych forach można o tym przeczytać). U mnie bardziej słyszę jakby pracę silnika, który to odgłos przenosi się na igłą, mimo zastosowania napędu paskowego. Nie wnikam dlaczego tak jest, przejdę jednak do konkluzji.
Moim zdaniem nie warto płacić ok. 150-200 zł za używany egzemplarz tego gramofonu, nawet w bdb. stanie. Oczywiście jest on o wiele lepszy niż różne hipermarketowe wynalazki sprzedawane w podobnej cenie, ale za tę kwotę można już próbować kupić o wiele lepsze gramofony z tamtego czasu, wyprodukowane w krajach, które nie znały zalet gospodarki socjalistycznej (da się trafić np. DUAL-a 1237, ja za 50 zł kupiłem Duala CS 520, który szczytem techniki ani designu też nie jest, ale mam wrażenie, że gra co najmniej porównywalnie do GS-464). Natomiast jeśli znalazłeś GS-461. GS-463, GS-464 na strychu/ w piwnicy/ w szafie wraz z płytami dziadka/ mamy/ babci i jest on sprawny, ewentualnie wymaga jedynie wymiany paska, to możesz się nim trochę pocieszyć, przynajmniej do czasu, kiedy nie łykniesz na dobre winylowego bakcyla i wtedy zapragniesz postawić na szafce coś z wyższej półki. Pamiętaj tylko, aby przed rozpoczęciem zabawy wypoziomować gramofon i poprawnie ustawić nacisk igły i antyskating (sprawdź w instrukcji jak to zrobić). A jak już sprawdzisz, że ustrojstwo działa kup nową igłę, może być zamiennik z WAMAT-u (koszt ok. 55 PLN z przesyłką). Wymiana jest banalnie prosta.
Modele wyposażone były fabrycznie we wkładki MF-101 lub MF-104, ale właściwie pasuje do nich każda wkładka z serii MF. Raczej nie jest to gramofon, w którym warto inwestować w jakąś droższą wkładkę. Jeśli trafiło ci się, że Twój egzemplarz jest bez wkładki lub ma ją niesprawną, możesz spróbować założyć wkładkę Audiotechnika AT-95.

A teraz trochę danych technicznych:
Obroty: 33 i 1/3 oraz 45 na minutę, możliwość regulacji nacisku na płytę w zakresie 0-3 G i odpowiadająca temu naciskowi możliwość regulacji antyskatingu, napęd paskowy,na obudowie napis "Belt Drive Electronic Control" (czyli napęd paskowy z elektroniczną kontrolą), stroboskop i potencjometr pozwalający na regulację obrotów. Ustawianie ramienia nad płytą manualne, uruchomienie napędu i opuszczenie/podniesienie ramienia przyciskami. Po zakończeniu odtwarzania zatrzymanie napędu i podniesienie ramienia następuje samoczynnie, powrót ramienia na podpórkę odbywa się już manualnie.

Dane techniczne wkładek:
MF-104:
Pasmo przenoszenia 20Hz - 20 kHz
Tłumienie przesłuchu między kanałami: >=25dB (przy 1kHz)
Skuteczność: 0,7 do 1,7 mV*s/cm
Impedancja obciążenia: 47 kOhm/ 500 pF
Ostrze igły: diamentowe sferyczne R=0,016 mm
Trwałość igły: ok. 600 h
Nacisk igły na płytę: od 12 do 17mN (1,2 - 1,7 G), zalecany 15mN

MF-101:
Pasmo przenoszenia 20Hz - 18 kHz
Tłumienie przesłuchu między kanałami: >=22dB (przy 1kHz)
Skuteczność: 0,7 do 1,4 mV*s/cm
Impedancja obciążenia: 47 kOhm/ 470 pF
Ostrze igły: diamentowe sferyczne R=0,016 mm
Trwałość igły: ok. 600 h
Nacisk igły na płytę: od 12 do 18mN (1,2 - 1,8 G), zalecany 15mN

"Dopuszczalne jest stosowanie innych porównywalnych wkładek, np. MF-100, MF-102"

W załącznikach skany instrukcji obsługi.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 27, 2014, 22:56:46 »
To bardzo ładny gramofon  :) który posiadam od końca lat 80-tych .
Ponadczasowy design , który mi bardzo odpowiada , no i opuszczanie ramienia jest poza pokrywą , co jest dla mnie plusem  :)
A poza tym to gramofon taki sobie , raczej bym nie polecał zakup tego gramofonu, no chyba że do 100 zł w stanie idealnym i to głównie przez sentyment.
Natomiast jak ktoś ma taki w "piwnicy" po ojcu, lub ktoś darmo oferuje to brać !!!
Warto kilka zł zainwestować jak już jest, bo stary GS odpłaci chwilami radości  ;)
Na tym forum jest przynajmniej jedna osoba która uważa że inwestowanie kilku zł w starego GS-a
"nie kipi sensem" , ale ja bym nie brał tego na poważnie  ;D

Z mojego doświadczenia  z tym gramofonem mogę napisać co następuje :

wady

- silnik
głośny podczas pracy, podczas rozruchu wydaje dźwięki duszy potępionej, dlatego nabyłem nawyk by lewą ręką pchnąć talerz a potem przycisk 'start' oszczędzając sobie odgłosów jęczenia .

- przydźwięk sieci
spód gramofonu jest zakryty metalową pokrywą , połączenie masy gramofonu z tą pokrywą jest realizowane na sprężynie galwanicznie połączonej z płytką układu elektrycznego i stykającej się w ową pokrywą, można to poprawić wlutowując kawałek przewodu od masy na płytce elektroniki i zakręcić na wkręcie mocującym medalowy dekiel (papierkiem ściernym warto zedrzeć lakier przy wkręcie , by był styk)
Jak się jeszcze umasowi cały układ wzmacniacz-gramofon to brzęczenie zniknie bez śladu, ja całą masę podłączyłem do kaloryfera , a w kotłowni zrobiłem połączenie CO - bednarka . To działa, zero brumienia .

- niestabilne obroty
główny winowajca to potencjometr regulujący obroty, psikanie sprayem do potencjometrów nie wiele pomoże , choć zawsze coś na krótki czas. I tutaj winny nie jest sam potencjometr niskiej jakości ale jego pokrętło , jest za długie , robi się dźwignia i mocowanie ośki tego nie wytrzymuje a przez to ślizgacz traci stały docisk do warstwy oporowej, w/g mnie to cała prawda o niestabilnych obrotach w GS-ach , poziomo zainstalowany potencjometr z za długim pokrętłem, proszę zauważyć że w zachodnich gramofonach pokrętło regulacji obrotów jest w osi pionowej i ma krótkie pokrętło (5-6mm) co zapobiega rozwalaniu potenciometra przez użytkownika.
Czyli jak nie trzyma obrotów , to trzeba wymienić potencjometr , i uważać podczas regulacji , lub wymienić pokrętło na krótsze .


- koszyczek (headshell)
Po pierwsze to niewymienny koszyk , ogromny minus,
po drugie żeby ustawić inne wkładki poza stajnie MF , to pilnik iglak w dłoń i wydłużamy szczeliny na śruby mocujące wkładkę, lub stosujemy cieńsze śruby ( np. 2 - 2.5 mm ).

- przewody sygnałowe
kiepskiej jakości , ale można sobie wymienić na lepsze , dużo zachodu z tym nie ma , ale jednak jak ktoś nie ma cierpliwości i minimum talentów manualnych oraz lutownicy , to kupa  :P

zalety

- Wydląd
mnie się podoba i uważam że design jest ponad czasowy  ;D
Poniżej stary GS 464 z lat 80-tych a współczesna Yamacha



- gramofon pomocniczy (drugi w zestawie)
jak się przygotuje koszyczek do zmian i kalibracji innych wkładek  to gra ładnie.

Ortofon OM 5

Shure M 75

- największa zaleta, idioto odporny gramofon imprezowy  :P
ramię w pozycji dolnej (igła na płycie) jest trzymane przez elektromagnes, gdy napięcie znika ramię jest podnoszone do góry.
Taki układ minimalizuje przypadkowe upuszczenie ramienia na talerz, oszczędzając płyty i igłę.


Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 28, 2014, 20:52:36 »
- koszyczek (headshell)
Po pierwsze to niewymienny koszyk , ogromny minus,
po drugie żeby ustawić inne wkładki poza stajnie MF , to pilnik iglak w dłoń i wydłużamy szczeliny na śruby mocujące wkładkę, lub stosujemy cieńsze śruby ( np. 2 - 2.5 mm ).

W bardzo budżetowych gramofonach koszyk "na sztywno" uznałbym akurat za plus. Typowe mocowanie bagnetowe typu SME nie jest najlepszym rozwiązaniem za względu na niewielką sztywność połączenia i dosyć niedużą powierzchnie styku. Dodawszy do tego niedokładność wykonania, niespasowanie elementów robi się dosyć średnio.


Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 28, 2014, 22:38:01 »
W bardzo budżetowych gramofonach koszyk "na sztywno" uznałbym akurat za plus.

Oczywiście masz całkowitą rację  :)
Ja trochę pod innym kątem myślę i duży sentyment do tego gramofonu robi swoje  ;D
Cały dzień stania w kolejce pod sklepem w rynku Podgórskim w napięciu czy dla mnie starczy  robi swoje ,
trauma na całe życie  ;D

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 01, 2015, 00:22:44 »
Potwierdzenie na ponad czasowy design Polskiego gramofonu GS-464  :smiech:
Musiałem go na 2-3 tygodnie przenieść w inne miejsce , i postawiłem na drukarce , a raczej urządzeniu wielofunkcyjnym HP :)

Jak dla mnie to stary GS dobrze się wtapia wyglądem do współczesnej elektroniki nie koniecznie grającej  :)


Kocewicz

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 36
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 08, 2015, 10:04:20 »
Jak się jeszcze umasowi cały układ wzmacniacz-gramofon to brzęczenie zniknie bez śladu, ja całą masę podłączyłem do kaloryfera , a w kotłowni zrobiłem połączenie CO - bednarka . To działa, zero brumienia .

Właśnie, co to za lokalna egzotyka sprzętu elektronicznego, że czasem jedynym wyjściem jest przylutowanie się do kaloryfera? Mam to samo z DSL-201, żadne inne rozwiązanie zdaje się w ogóle nie istnieć. "Zachodnie" piece lampowe z którymi miałem styczność, nie potrzebują uziemiania wcale, żeby grać czysto.

chrzan49

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 39
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 19, 2015, 19:05:27 »
Gramofony niezłe wzorniczo ale ogólnie nie polecam polskich turntabli.
Zas zachodzie lampowce tak samo jak polskie potrzebuja porzadnej anteny i uziomu aby dobrze grały.I tyle w temacie.
Pozdrawiam Tomasz

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 19, 2015, 20:37:07 »
Zas zachodzie lampowce tak samo jak polskie potrzebuja porzadnej anteny i uziomu aby dobrze grały.

Z żadnym z zachodnich wzmacniaczy lampowych, z jakimi miałem do czynienia (The Fisher, Revox i jeszcze parę innych), nie było konieczne żadne dodatkowe uziemianie.

chrzan49

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 39
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 25, 2015, 11:15:46 »
O radiach pisałem.Wzmaki z reguły obywają się bez.
Pozdrawiam Tomasz

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 25, 2015, 22:38:05 »
Moje radia B&O i LEAK też sie obywają.

rotert

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Fonica GS-461, GS-463, GS-464
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 01, 2015, 22:12:34 »
Instrukcja do nich jest jedna, ale wszystko zależy od daty produkcji. Fonica miała taki zwyczaj że produkowała w tym samym czasie kilka typów gramofonów powstałych - wdrożonych w niemal różnych epokach. Nie było tam typowego następstwa i zastępowania modeli.

Mam GS-461, ma stalowa plintę i ramie R-12 Lub R-10 bo mogły się od siebie nie różnić -  z podstawą przypominającą ramie z drugiego lub trzeciego wcielenia GS-434 (czyli na jeszcze starszym mechanizmie GS-602C) oraz kwadratowy kominek od tegoż gramofonu. Panel frontowy jest z aluminiowego kątownika. A drapak był kupiony z wkładka Mf-104 a więc stosunkowo późno wyprodukowaną. W zestawie fabrycznym była szczoteczka na wkładkę - prawdopodobnie nie była produkcji Foniki. Szczoteczka jest o tyle interesującym dodatkiem ze wcale nie służy do czyszczenia płyty. takie szczoteczki w postaci włosia obciążonego ciężarkiem zakładane na wkładkę zmieniały efektywną masę ramienia. Działały jak dodatkowa sprężyna zawieszenia. Z taką szczoteczką optymalny nacisk igły można było zwiększyć z 1,5 do 1,8. Wyglądało to tak jakby w gramofonie dano igle bardziej podatną z ramienia o mniejszej masie a następnie dodano szczoteczkę żeby wkładka mogła optymalnie grać z tym ramieniem. Tego nie wiem na pewno - to tylko moje przypuszczenia, bo Fonica nie podawała masy efektywnej ramion i nigdzie informacji na ten temat nie znalazłem.

Mam także  w rozsypce GS-464 - taki jak na zdjęciach kolegi. Plinta drewniana, ramie R-12 z szeroka podstawą, panel frontowy z tworzywa. Ten gramofon był lżejszy od GS-461 w metalu. Plinta niestety brała wilgoć i lubiła się rozchodzić na bokach. Oba gramofony mają więcej różnic co do szczegółów budowy, ale są wg jednakowej koncepcji mechanicznej

Gramofon mi nie brumił, nie miałem, z tym żadnych problemów póki nie zachciało mi się wymienić kabla DIN na  RCA. Prawidłowo taka operacja wymaga innego prowadzenia masy i zachowania jednakowej pojemności przewodników.