Autor Wątek: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13  (Przeczytany 21909 razy)

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 13, 2015, 20:54:46 »
Lampy w sekcji Phono to dosć wrażliwy punkt, jeśli mają już trochę osłabioną emisję to mogą być takie objawy.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 13, 2015, 21:00:09 »
Między bogiem a prawdą, to ECC83 RFT to w sumie żadne łał.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 13, 2015, 21:03:50 »
Lampy w sekcji Phono to dosć wrażliwy punkt, jeśli mają już trochę osłabioną emisję to mogą być takie objawy.

No i te zgnite elektrolity były właśnie w sekcji phono, co pewnie się odbiło na tych lampach, bo lewy kanał grał trochę ciszej. Teraz jak wsadziłem dobraną parę, to problem zniknął.

Akurat sekcja phono musi mieć dobraną parę, bo każdy kanał jest wzmacniany osobną lampą. W dalszych sekcjach preampa lampy obsługują po dwa kanały.

Najlepiej by mi było znaleźć kogoś, kto by te stare lampy pomierzył. To bym wiedział ile im jeszcze życia zostało.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 13, 2015, 22:08:38 »
Wziąć jedną nową i na próbę każdą zamieniać.

W sumie ECC83 nie są ani deficytowe, ani drogie więc luz.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 13, 2015, 22:13:08 »
Najlepiej by mi było znaleźć kogoś, kto by te stare lampy pomierzył. To bym wiedział ile im jeszcze życia zostało.

Z lampami miałem krótki i epizodyczny kontakt i to wiele lat temu  :)
Jeśli się nie mylę co nie jest wykluczone  :P
To zmierzenie prądu anodowego daje jakiś tam wyznacznik jeśli ma się z czym porównać.
W moim lampowcu mam wyjścia pomiarowe, podłącza się miernik uniwersalny i porównuje z danymi z instrukcji kalibracji, i w razie potrzeby (zużycia lamp)  zmienia się odpowiednie rezystory,
niestety instrukcję szlag trafił podczas przeprowadzki kilka lat temu  :(

Podobno dobra pozycja w tym temacie :
http://www.fonar.com.pl/audio/ksiazki/d/dudnik1.htm

Znalazłem też  coś takiego, ile to warte ? nie wiem  :nie:
https://sklep.avt.pl/miernik-lamp-elektronowych-plytka-drukowana-i-zaprogramowany-uklad.html

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 14, 2015, 17:46:51 »
Wlutowałem dziś za namową kolegi MISSE rezystory precyzyjne 1R 2W 1% do pomiaru prądu spoczynkowego.

Pzed regulacją, rozstrzał między lampami w każdej parze był spory, ale na szczęście udało mi się ustawić 20mV dla lamp jednej pary i 20,5mV dla lamp drugiej pary, więc chyba jest nieźle.


Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 14, 2015, 19:33:12 »
Dlaczego aż 2W pomiędzy katodą a masą?
Te rezystory mają też niejako działać jak bezpieczniki, dlatego przeważnie daje się niższą moc.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 14, 2015, 19:52:21 »
Dlaczego aż 2W pomiędzy katodą a masą?
Te rezystory mają też niejako działać jak bezpieczniki, dlatego przeważnie daje się niższą moc.

Takie były w sklepie.  ;) Oryginalnie tam nie było żadnych rezystorów, tylko było bezpośrednio zlutowane.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 26, 2015, 20:22:07 »
Zabrałem się za przeróbkę preampa phono w moim Braunie.

Ostatecznie, uzyskałem prawidłowy przebieg krzywej korekcji dla takich wartości:


Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 21, 2015, 14:49:18 »
Wzmacniacz gra już ponad miesiąc, więc pora na małe podsumowanie i ocenę dźwięku.

W tzw. międzyczasie:
  • Zmieniłem wartości rezystorów w dzielnikach napięcia na wejściach liniowych żeby nieco stłumić sygnał wejściowy. W chwili obecnej mam 470k szeregowo (bez zmian) i 6,8k równolegle do masy (poprzednio 68k i 22k).
  • Dolutowałem rezystory 100k pomiędzy masę a odczep loudnessu w potencjometrze głośności. Dzieki temu uzyskałem większą kontrolę nad wzmocnieniem sygnału po zabiegu usunięcia loudnessu.
  • Wymieniłem kondensatory sprzęgające w pre, bo oryginalnie zamontowane kondensatory papierowe okazały się zgnite.
  • Wymieniłem rezystory w torze sygnałowym i korekcji prądu spoczynkowego na parowane rezystory precyzyjne Vishay/Dale
  • Wymieniłem wszystkie sześć lamp ecc83 na parowane ecc83mg od JJ electronics.
Czekam jeszcze na dostawę rezystorów Kiwame, które chcę wstawić torze sygnałowym w odwracaczu fazy.

Po tych wszystkich zabiegach wzmacniacz gra naprawdę dobrze. Nie ma jednak co ukrywać, że nie jest to urządzenie uniwersalne. Najlepiej sprawuje się w brzmieniach akustycznych i wokalach. Świetnie brzmią też na nim stare nagrania rockowe. Wszelkie brzmienia syntetyczne tracą jednak nieco na potędze. O ile np. kontrabas potrafi zabrzmieć pełnym "tłustym" dźwiękiem pełnym wybrzmień, to bas syntetyczny jest nieco słabowity, niedostatecznie zdefiniowany i brak mu wypełnienia. W każdym razie, 95% słuchanego przeze mnie repertuaru jest obsługiwane wzorcowo.

Wzmacniacz jest też bardzo czuły na jakość realizacji. Wszystkie niedociągnięcia realizacyjne są tutaj na wierzchu.
Jeżeli chodzi o samo brzmienie, to nie jest ono jednoznacznie 'lampowe' w najpowszechniejszym rozumieniu tego określenia. Średnica jest nieznacznie ocieplona, co sprzyja odtwarzaniu wokali, ale w żadnym wypadku nie ma wrażenia 'koca' na kolumnach, czy zmniejszonej szczegółowości. Scena dźwiękowa jest budowana raczej wgłąb niż wszerz, co sprzyja powstawaniu efektu trójwymiarowości.

Co ciekawe, płyty Jacka White'a, które na wzmacniaczach tranzystorowych potrafiły zagrać bułowato, tutaj brzmią świetnie i z wykopem.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 21, 2015, 18:50:38 »
Jako źródło AT lub CD?

Ciekaw jestem jakby to graĸło z Shure M33, M77 czy M44 które były wtedy sprzedawane z gramofonami Braun.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 21, 2015, 20:09:42 »
Jako źródło AT lub CD?



Tak, AT440mlb i CD. Z tym, że połączenie gramofonu ze wzmacniaczem ma bardzo niską pojemność, więc wkładka nie eksponuje góry. Brzmienie  talerzy w perkusji jest podobne do tego z kompaktu.

Cytat: Piotrek
Ciekaw jestem jakby to grało z Shure M33, M77 czy M44 które były wtedy sprzedawane z gramofonami Braun.

Pewnie z wykopem. Choć przyznaję szczerze, że nie bardzo rozumiem co przyświecało konstruktorom, którzy zdecydowali się na ten zapięty na stałe filtr loudness. Sekcja preampa ma duże wzmocnienie, przez co ten filtr jest w konfiguracji fabrycznej nieużywalny, bo charakterystykę liniową otrzymujemy przy takim poziomie głośności, że się nie da wejść do pokoju (40m2). Tym bardziej, że po wywaleniu loudnessu nie zauważyłem żadnych niedostatków w brzmieniu.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 21, 2015, 20:18:33 »
W latach 60. było GŁOŚNO.  :D

Moim zdaniem to trochę przesadzasz z audiofilizacją tego wzmacniacza  ;) Nie zrobisz z niego współczesnego high-endu. Konstruktorzy wtedy nie opracowywali tych urządzeń, olewając dostępność elementów odpowiedniej tolerancji. Te układy i podane na nich wartości nie są utopijne i wymiana np. rezystorów dziesięcioprocentowej precyzji na jednoprocentowe, niekoniecznie musi przynieść poprawę. Może być wręcz odwrotnie.

Warto przyjrzeć się różnym spojrzeniom na renowacje starych pieców - w światku instrumentalnym wymiana starych podzespołów za wyjątkiem tych krytycznych dla stabilnej pracy na nowe jest traktowana jako najgorsza herezja i zbrodnia. Bo potem każdy taki pięćdziesięcioletni Fender czy Marshall traci swój charakter i zaczyna brzmieć tak jak własna nowa reedycja.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 21, 2015, 20:38:21 »
Piotruś, ale ja go wcale nie audiofilizuję. Nie wymieniam wszystkiego i nie wymieniam bez sensu.

Wymieniłem elektrolity wysokonapięciowe, bo straciły połowę pojemności.
Kondensatory sprzęgające (papier w oleju) niby pokazywały pojemność wyższą od nominalnej, ale miały już taką upływność, że np. potencjometry od basów i sopranów ściszały środek pasma zamiast podbijać dół i górę. Po wymianie na "nowe" foliowe (Radzieckie leżaki magazynowe) problem ustąpił.

Wymieniłem rezystory w przedwzmacniaczu phono, bo tam precyzyjne dobranie wartości ma duże znaczenie.
Poza tym, wymieniłem tych rezystorów raptem dziesięć w sekcji preampa (2 x 4 na wejściach liniowych i dwa w samym torze sygnału). Reszty nie ruszam.

Wymiana rezystorów odpowiedzialnych za ustawianie prądów spoczynkowych przysłużyła się stabilności uzyskiwanych pomiarów (prąd nie pływa wraz ze wzrostem temperatury i jest taki sam po 15 minutach od włączenia i po 10 godzinach).

Ogólnie, moje obserwacje są takie, że rezystory w preampie idealnie trzymają swoje wartości, a te w odwracaczu fazy trochę się porozjeżdżały - możliwe, że ma to związek z wyższą temperaturą w tamtej okolicy.
Co ciekawe, wszystkie elementy pasywne w tym wzmacniaczu są najwyraźniej parowane, bo po wylutowaniu tych samych elementów z poszczególnych kanałów ich wartości są praktycznie jednakowe.

Jedyna 'audiofilizacja' to wymiana tych rezystorów w odwracaczu fazy na kiwame. To są rezystory carbon-foil, o parametrach brzmieniowych bardzo podobnych do tych, które mają rezystory węglowe, ale są od nich o wiele bardziej odporne na wpływ temperatury.

Póki co, moje zmiany nie wpłynęły na charakter brzmienia :)

Pod wieloma względami, to ten wzmacniacz jest bardzo 'audiofilski' nawet jak na dzisiejsze standardy, np. wszystkie przewody sygnałowe są typu solid-core i są w podwójnej izolacji z oplotem ekranującym. Potencjometry są pancerne i nie trzeszczą, pomimo swojego wieku. Podstawki pod lampy są ceramiczne itd. Dzisiaj za taką jakość wykonania trzeba odpowiednio zapłacić.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Wzmacniacz lampowy Braun CSV13
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 21, 2015, 21:46:04 »
Jedyna 'audiofilizacja' to wymiana tych rezystorów w odwracaczu fazy na kiwame. To są rezystory carbon-foil, o parametrach brzmieniowych bardzo podobnych do tych, które mają rezystory węglowe, ale są od nich o wiele bardziej odporne na wpływ temperatury.

Spokojnie, ja tylko tak mrugam okiem  ;) Resztę zmian zasadniczo popieram, poza modyfikacją krzywej przedwzmacniacza gramofonowego  ;)


Pod wieloma względami, to ten wzmacniacz jest bardzo 'audiofilski' nawet jak na dzisiejsze standardy, np. wszystkie przewody sygnałowe są typu solid-core i są w podwójnej izolacji z oplotem ekranującym. Potencjometry są pancerne i nie trzeszczą, pomimo swojego wieku. Podstawki pod lampy są ceramiczne itd. Dzisiaj za taką jakość wykonania trzeba odpowiednio zapłacić.

To wcale nie jest audiofilskość, tylko po prostu: witamy w hajfaju sprzed pięćdziesięciu laty  :). Szlachetne materiały, wykonanie po zbóju i praca konstruktorów, którzy w te klocki wkładali jednak trochę pasjonackiej fantazji, a nie robili wszystko pod dyktando jak największego zysku (nie, żeby ekonomia w tamtych firmach nie istniała, choć ta wiele świetnych marek zabiła, bo... robiły sprzęt za dobry, którego nikt nie chciał kupować w odpowiednio wysokich cenach).