Autor Wątek: Bang & Olufsen MINI 609K / 610K  (Przeczytany 3617 razy)

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Bang & Olufsen MINI 609K / 610K
« dnia: Kwiecień 21, 2015, 22:46:23 »




Piotrus. po lewej to Bang & Olufsen 900 ?

B&O Mini 609K
Mój zresztą, na leczeniu sanatoryjnym u Piotrusia.

Jeszcze lampa czy juz tranzystor ?

To jest 1962, full lampa, zresztą tranzystora by chłopak nie kupił :P


Fakt  :)

JUŻ GRA!!!
ŁADNIE GRA


Podziękowania dla wszystkich lekarzy składa radio MINI.


Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Bang & Olufsen MINI 609K
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 04, 2015, 17:52:10 »

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Bang & Olufsen MINI 609K
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 12, 2015, 17:12:35 »
A do mnie ostatnimi czasy również wprowadziło się zmurszałe radio MINI, w wersji eksportowej (610K) z normalniejszymi gniazdami z tyłu oraz zakresem FM 88-108.
Reperacja w toku!






Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Bang & Olufsen MINI 609K / 610K
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 22, 2015, 23:27:46 »
Z grubsza zakończyłem remont radyjka, pozostało mi jeszcze to wszystko zabudować w skrzynkę. Roboty było niemało, ale dzięki doświadczeniu z naprawą 609ki Piotrka poszło wyjątkowo gładko. Wkrótce zamieszczę dokładniejszy opis urządzenia, jego typowych usterek i kilka słów o naprawie radia MINI.

Pierwsze śpiewy:

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Bang & Olufsen MINI 609K / 610K
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 23, 2015, 11:20:03 »
Ładne to radio.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Bang & Olufsen MINI 609K / 610K
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 25, 2015, 21:03:37 »
B&O Mini 609K / 610K to niewielki odbiornik stołowy wysokiej klasy, produkowany w pierwszej połowie lat 60.

Sekcja w.cz. po pięćdziesięciu latach zachowuje dobrą czułość, dzięki czemu wszystkie mocniejsze stacje UKF odbierają bez problemu na antenie wewnętrznej, co nie odbiega w żadnym stopniu od jakości odbioru na innych radioodbiornikach klasy „luksusowej” w moim domu. Nie analizowałem tak wnikliwie schematu, ale radio zdaje się delikatnie wyciszać szumy pomiędzy stacjami. Jedynym problem jest brak układu automatycznej regulacji częstotliwości: po rozgrzaniu radioodbiornika strojenie wymaga drobnej korekty. Sekcja odbiorcza zdaje się nie różnić zbyt wiele od większych modeli Bang & Olufsen z tego okresu, włączywszy w to luksusowy amplituner Grand Prix Moderne.

Brzmienie, jakim raczy radio Mini jest bogate, pełne i jak na gabaryty urządzenia trudno oczekiwać czegoś więcej. Wzmacniacz m.cz. oparto na jednej lampie ECL82, a zastosowany głośnik to cieszący się szerokim uznaniem w gronie konstruktorów audiofilskich odgród głośnikowych Philips AD 3700 M o średnicy bliskiej 16cm i pasmie przenoszenia do 18kHz, jeśli wierzyć opublikowanym w Internecie specyfikacjom. Porównując ze współczesnym radiem stołowym wysokiej klasy (Tivoli Model One), pięćdziesięciodwuletnie Mini nie ma się czego wstydzić.

Konstrukcja urządzenia jest bardzo przemyślana. Zasilacz umieszczono na oddzielnym chassis, które połączone jest z resztą układu za pomocą jednej wtyczki. Obudowa to klasyczny przykład świetnej duńskiej stolarki i dobrego, modernistycznego designu. Jest sztywna i pozbawiona niekorzystnych rezonansów. Ścianki wykonano ze sklejki, a przednia ramka to lite drewno. Obudowę wykończono dość cienkim naturalnym fornirem, rzecz jasna jak na Danię przystało impregnowanym olejem duńskim. 

Wersja 609 od 610 różni się czym następuje:
-  zakres UKF: 88-101 dla 609, 88-108 dla 610. W odbiornikach zastosowano różne głowice: FMA 608 w Mini 609 oraz FMA 610 w Mini 610.
- gniazdo przyłączenia gramofonu: w 609 jest to charakterystyczny dla starych skandynawskich odbiorników system, bardzo zbliżony i kompatybilny z (sic!) płaską wtyczką elektryczną, od której różni się występowaniem środkowego wtyku, który odpowiada za masę gramofonu; skrajne bolce to masa sygnałowa oraz sygnał wkładki. Nie sposób dzisiaj dostać takie wtyczki, a więc rozsądnym wyjściem zdaje się zrobienie przejściówki za pomocą wtyczki elektrycznej, z połączeniem masy sygnałowej z masą gramofonu. W 610 natomiast zastosowano standardowe gniazdo DIN5.
- gniazda antenowe: w 609 obydwa gniazda antenowe wykorzystują stary, zapomniany i niestosowany nigdzie później system dwóch wtyków szpadowych (na zdjęciu). W 610 dodano możliwość przyłączenia anten za pomocą wtyków bananowych.
- topografia skali i nie chodzi tutaj wyłącznie o szerszy zakres UKF

Serwis:
Radio generalnie jest przyjazne i wygodne w serwisie, jednak ma swoje bolączki. Do elementów wymagających rewizji zaliczają się:

- gniazda bezpiecznikowe: oryginalne są niestety bardzo marnej jakości, blaszki styków potrafią stać się bardzo skutecznym izolatorami, nie przepuszczając nawet prądu żarzenia (ok. 3 ampery)
- przełącznik klawiszowy: w fabryce ktoś wpadł na pomysł, że celem zachowania tego elementu w należytej czystości, należy go okleić papierową taśmą. Niestety ta taśma okropnie gnije, a resztki kleju potrafią wespół z brudem skutecznie zalepić styki i spowodować nieodbijanie klawiszy.
- kondensatory elektrolityczne: oryginalna puszka 50+50+50uF jest podatna na gnicie, podobnie jak kondensator 10uF 350V położony w okolicy trafa głośnikowego
- prostownik selenowy Siemensa