Autor Wątek: Amplituner Sansui 661  (Przeczytany 10067 razy)

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Amplituner Sansui 661
« dnia: Marzec 16, 2015, 23:43:41 »
Właśnie nabyłem takowy średni amplituner firmy Sansui.
Jak przyjedzie to napiszę co dalej   ;)

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Sansui 661
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 21, 2015, 22:23:56 »
Przyszedł w czwartek.

To że jakiś niemiec zniszczył szarą farbą ftalową drewnopodobną okleinę wiedziałem w chwili zakupu,
to małe miki  :)
Tak jak i przepalone żaróweczki podświetlenia skali.



Po ręcznym usunięciu 'dywaników' kurzu ze środka i wstępnym odkurzaniu środka zabrałem się za żarówki.
Czemu wymiana żarówek oświetlenia skali jest taka ważna ?
Odpowiedź jest bardzo prosta dla żonatych , jak żona ma zobaczyć nasz nowy nabytek to przede wszystkim żaróweczki muszą się świecić !
Inaczej będziesz cały wieczór musiał tłumaczyć że walory foniczne są bardziej istotne od jednej czy dwóch spalonych żaróweczek po 2 zł.
Dlatego dla własnego bezpieczeństwa na początek skoncentrowałem się właśnie na żaróweczkach  :smiech:
Choć niemiłą ale w pewnym sensie użyteczną niespodzianką okazało się to że aby wymienić żarówki podświetlające skalę trzeba odkręcić panel frontowy.
Użyteczność polegała na tym że jak już go musiałem odkręcić to od razu umyłem  :)
Bo inaczej pewnie by mi się nie chciało  :smiech:
Po wymianie żaróweczek wzmacniacz inaczej wygląda  :)

A jak jeszcze na nim postawiłem moją SABĘ



Jak dla mnie wizualne miodzio  :)  Choć docelowo mają stać koło siebie.
Co by nie mówić ten Ampli jest naprawdę ładny i pasuje do Saby  :)

A sam 661 gra naprawdę miodnie !
Wiedziałem że to dobry sprzęt , ale nie spodziewałem się że aż tak dobry, że mnie zaskoczy.

Ciąg Dalszy jutro.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Sansui 661
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 21, 2015, 22:54:51 »
A dlaczego to ma UKF tylko do 104MHz?
Czyżby taka biedniejsza wersja na rynek RFN?

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Sansui 661
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 23, 2015, 00:37:58 »
A dlaczego to ma UKF tylko do 104MHz?
Czyżby taka biedniejsza wersja na rynek RFN?

Powiem krótko : Nie mam bladego pojęcia  :co?:
Jedynie co mi się kojarzy to to że dawno temu w niektórych krajach europy zachodniej przez moment było lub miało być  pasmo UKF okrojone do 104 MHz, na francuskich stronach też można znaleźć Sansui 661 z takim zakresem, choć oczywiście jest sporo tych odbiorników z pełnym zakresem UKF.

A żeby było śmieszniej , to napiszę że gdybyś o tym nie napisał to do dzisiaj bym nie wiedział że mam ampli z niepełnym zakresem  :smiech:
Od początku coś mi nie grało że na końcu skali mam 104 .
Ale jako misio o małym rozumku nie rozkminiałem tematu bo :
Ja nie pamiętam nigdy żadnych liczb i cyfr , po prostu nie potrafię ich zapamiętać  >:(
Oraz w Krakowie poza zakresem 88-104 są tylko dwie stacje których nie słucham :
  Radio Plus Kraków i Radio VOX FM .
Więc nawet nie zauważyłem tego że mam niepełne pasmo  :jezyk:

Ale przyznaję że w innych rejonach kraju z takim zakresem odbioru byłby kłopot  :taktak:

Jeśli ktoś ma wiedzę w temacie tego niepełnego pasma UKF w Europie , po co to było i dla czego.
To bardzo proszę o opisanie tego zjawiska  :taktak:
Bo ja tego nie ogarniam.

A poza tym to ampli super !
Gra niezwykle miodnie  :)
Ale wymaga dopieszczenia , jest kilka spraw wymagających pracy.
Ale o tym kiedy indziej bo dziś już późno jest.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Sansui 661
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 23, 2015, 06:59:46 »
W wielu krajach Europy najpierw było do 100, potem dopiero 104 i 108, jednak odbiorniki Amerykańskie, Angielskie i Japońskie sprzedawane w krajach z "krótszym UKF" miały przeważnie i tak UKF na wyrost, do 108, takie z krótszym UKF sa spotykane głównie wśród odbiorników produkcji danego kraju i to raczej w odbiornikach lampowych, nawet RFN-owskie amplitunery tranzystorowe z 2 połowy lat 60. przeważnie mają już "na wyrost" albo ze wzgledu na unifikację z eksportowymi, pełen UKF do108 (wyjątkiem są odbiorniki produkcji NRD-owskiej, gdzie do końca obowiązywało pasmo 88-104, a wcześniej też 88-100).

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Sansui 661
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 24, 2015, 00:39:59 »
Coś tam Piotrku rozjaśniłeś  :)
Może nie do końca, ale dobre i to  :)

A ja wracając do samego Sansui 661 , to napiszę tak :

Wszystkie plotki i opinie na temat niezwykłych właściwości tunerów tej firmy, potwierdzam :taktak:
Czułość tunera jest zajebista !
I pod tą zajebistością się podpisuję  :spoko:
Testy były i są przeprowadzane w moim pokoju , na parterze domku jednorodzinnego , otoczonego betonem z każdej strony.
Ten pokój ma wszystkie znamiona miejsca o bardzo złej możliwości odbioru fal radiowych.
Komórki tu często tracą zasięg.
Testowany tu jakiś  czas temu amplituner Onkyo  ledwo dał radę na kilku metrowej antenie , bez włączonego komputera obok !

W tym samym miejscu testowany Sansui 661 na 0,5 m przewodzie w miejscu anteny , odbiera wszystko z max mocą sygnału, lub bliską maxa.
Bez zniekształceń lub zakłóceń dźwięku ,
I stacjonarny komputer nie zakłóca odbioru,



Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 30, 2015, 01:03:19 »
O zajebistej czułości tunera napisałem już wcześniej  :smiech:
I dziś to jeszcze raz potwierdzam  :taktak:

Przepraszam jeśli mój dziecięcy wybuch radości kogoś zniesmacza,
mam to w dupie  :taktak:

Sansui z połowy lat 70-tych to faktycznie klasa sama w sobie , i nawet średni amplituner tej firmy
 z tego okresu,  dziś może powodować opad szczeny u osobnika który nigdy wcześniej nie
słuchał sprzętu tej marki .
Cały czas jestem w szoku że w mojej dziurze ( czytaj: w pokoju)  to radio na półmetrowym kawałku
drutu idealnie odbiera wszystkie stacje na swoim zakresie FM !

Ale przejdę teraz do wzmacniacza .
Akustyczne miodzio  :zeby:

I to nie że wzmacniacz generuje słodki i przyjemny dźwięk jak z zakupionego dla córki
ONKYO TX 220 , nie w sansui 661 nie ma słodyczy ONKYO  , jest bardzo naturalny dźwięk ,
nie nazwał bym go neutralnym. ale prawdziwym i bardzo przyjemnym dla ucha.

Porównując Sansui 661 i Onkyo TX220 mogę napisać tylko tak ,
Sansui jest o 3-4 klasy lepszym amplitunerem .
Po pierwsze bije Onkyo na łeb czułością tunera !
Tam gdzie ampli Onkyo tylko żęził Sansui grał rewelacyjnie !
Onkyo ma wzmacniacz bardzo słodki i klimatyczny , barwa dźwięku w której można się zakochać !
Sansui 661 nie ma tyle słodyczy, jest bardziej naturalna , i niesamowicie bardziej szczegółowa ale
nie męcząca jak współczesne wzmacniacze, to inna bajka .
Jeśli chodzi o samo słuchanie FM to wybrał bym Onkyo TX220 , dźwięk jest aksamitnie jedwabisty  :)
Wybacza puszczane MP3 , osładza wszystko ale gubi dużo detali i szczegółów dźwięku .

Teraz porównanie ze współczesnym wzmacniaczem Yamaha A-S300.
Tu Sansui 661 bijeC o dwie klasy , co najmniej !
Zalety  Sansui 661 nad Yamahą A-S300 :
Góra :
Różnice małe, ale są ,
w Sansui trochę większa dynamika górnych zakresów, jakoś talerzyki i inne tego typu dźwięki
lepiej i bardziej plastycznie brzmią i wybrzmiewają.
W środku pasma wszystko gra lepiej , głębokość dźwięku i dynamika  :spoko:
W dole , to już jest przepaść, w Sansui jest mocny i głęboki bas , który schodzi aż do żołądka ,
albo głębiej  :)

Idę spać bo późno jest  :)
Za 2-3 dni pociągnę wątek  ;)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 30, 2015, 09:57:26 »
Może gdzieś o tym pisałeś, ale przeoczyłem - jakie głośniki masz do tego podłączone? One też mogą się różnie zgrywać z różnymi wzmacniaczami.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 30, 2015, 20:42:59 »
Marcina podłogówki są bardzo wybredne. Z tą Yamahą grają dosyć niemrawo. Potrzebują chyba dużej wydajności prądowej żeby wykrzesać z siebie bas, ale jak już wykrzesają to brzmi to super.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 31, 2015, 21:11:15 »
jakie głośniki masz do tego podłączone?

cabasse molene 220 , kolumny były dobierane do lampowca POCAHONTAS  i taki zestaw dawał super brzmienie niezwykle detaliczne z ładnym głębokim i mało natarczywym basem , oraz cenowo był w moim zasięgu.

Zeszłoroczny zakup Yamahy nie był dobrym pomysłem do tych kolumn , o czym przekonaliśmy się razem z Kubą jakiś czas temu  ;D
Kiedy pewnej soboty Braun Kuby wdeptał w ziemię Yamahę  ;)  ,

Marcina podłogówki są bardzo wybredne. Z tą Yamahą grają dosyć niemrawo.
:smiech:    :spoko:

choć Yamaha na monitorach Kuby (nie pamiętam jakich)  tak źle już nie wyglądała.
Takie odsłuchy to bardzo dobra rzecz bo pomagają zejść na ziemię i złapać jakiś kontakt z rzeczywistością  :taktak:
Dlatego zacząłem się rozglądać za innym wzmacniaczem, po pierwsze że taniej niż zmiana kolumn, poza tym brakowało mi radia w pokoju, więc polowałem na jakiś sensowny ampli z lat 70' z dobrym dołem.
I chyba mi się udało trafić  8)
Pewnie jeszcze przez chwilę poopisuję wspaniałości Sansui , a potem skupię się na kilku problemach które będę musiał uleczyć w tym 40-sto latku , w czym pewnie pomogą koledzy z forum  :)

vineelleenn

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 779
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 31, 2015, 21:51:14 »
Marcin!
No to jednak muszę  kidys  "wpasc" do Cię z Cantonami gls? ok? ;D

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 31, 2015, 21:59:37 »
Kiedy chcesz  ;)
Ja teraz jestem cały czas i mam w h.....   czasu  :P

A przy okazji przydała dy się pomoc w fachowym spakowaniu gramofonu dla Piotrusia  :P

vineelleenn

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 779
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 31, 2015, 22:07:04 »
Kiedy chcesz  ;)
Ja teraz jestem cały czas i mam w h.....   czasu  :P

A przy okazji przydała dy się pomoc w fachowym spakowaniu gramofonu dla Piotrusia  :P
zadzwoń!
bo ja jakos zaszyrowałem Twój tel >:(

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 15, 2015, 22:30:47 »
Łukaszu ,
jak będziesz miał czas i chęci i samochód  to zapraszam na powtórkę z całym kompletem Cantonów :)

A wracając do Sansui 661 , to cały czas jestem pod wrażeniem tej 40-letniej konstrukcji,
Gra tak miodnie że się nawet z płytami CD przeprosiłem  ???

Ale żeby nie było za słodko to jest kilka problemów które muszę rozwiązać, i mam nadzieję że ktoś z forum coś podpowie,  dla jasności sprzęt nie był nigdy naprawiany , rozbebeszyłem całość i pooglądałem, nie widać żadnej obcej ingerencji.
Do tej pory uzupełniłem tylko oświetlenie skali (w tym jeden wykryty zimny lut na płytce "od żarówek")



1 problem
Przedwzmacniacz gramofonowy, coś jest z nim nie tak, a dokładnie to niby gra normalnie , ale przy dosyć znacznym pogłośnieniu zaczyna być słychać zniekształcenia w basie, ciężko to opisać ale słychać jakby jakieś dudnienia.
Po dokładnym badaniu wygląda to tak że jak przełącze na na PHONO , podkręcę bas na maxa i podkręcam pomału głośność to prz około 1/3 odkręcenia głośniki niskotonowe w kolumnach zaczynają intensywnie drgać , tak na oko 15-20 Hz, z dużą amplitudą że boję się więcej pogłaśniać żeby membrany nie wyskoczyły z kolumn.
Dzieje się to niezależnie czy gramofon jest podłączony czy nie.
Na innych źródłach czyli Tape 1,2 , Aux, Tuner (z wyciszeniem szumu między stacjami)  to nie występuje.

2 problem
Czasem , ale bardzo rzadko , po włączeniu słychać silny przydźwięk sieciowy, to już chyba namierzyłem, prawdopodobnie chodzi o zaśniedziałe styki przekaźnika w układzie opóźniającym włączenie kolumn.

3 problem
Jak na włączonym Sansui ale bez włączonego jakiegokolwiek sygnału po wyżwam się naciskając lub starając się skręcić wykrzywić pudło, lub jak jedną ręką trzymam obudowę a drugą staram się poruszyć radiatory końcówki mocy wystające z tyłu obudowy,
to z głośników słychać "szuranie".
Tutaj podejrzewam że trzeba by przeglądnąć wszystkie połączenia masowe z obudową.

4 problem
Przydźwięk sieci , w niskich tonach, słyszalny wyraźnie tuż przy kolumnach , a w odległości 2-3 m to na granicy percepcji. Przydźwięk nie wzrasta wraz podkręceniem głośności , jest taki sam na max jak i na min.
Ale nie zawsze  :Ysz:
Czasem jest tak że ten przydźwięk się pogłaśnia razem z gałką wzmocnienia.
Pewnie jet to związane z problemami 2 i 3 , ale pewności nie mam.

5 Problem
Szum, szum nie jest uciążliwy , w normalnym słuchaniu w przerwach w ogóle nie słyszalny , no chyba że z uchem przy głośniku, bez podłączonego sygnału z głośnością na max jest już wyraźnie słyszalny.
Ale w porównaniu z nową Yamahą A S300 która nic nie szumi nawet na maxa  trochę mnie to drażni

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: Amplituner Sansui 661
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 15, 2015, 23:09:54 »
Łukaszu ,
jak będziesz miał czas i chęci i samochód  to zapraszam na powtórkę z całym kompletem Cantonów :)

Dajcie znać, chętnie wpadnę posłuchać Cantonów.

Cytat: Marcin
A wracając do Sansui 661 , to cały czas jestem pod wrażeniem tej 40-letniej konstrukcji,
Gra tak miodnie że się nawet z płytami CD przeprosiłem  ???

Ale żeby nie było za słodko to jest kilka problemów które muszę rozwiązać, i mam nadzieję że ktoś z forum coś podpowie,  dla jasności sprzęt nie był nigdy naprawiany , rozbebeszyłem całość i pooglądałem, nie widać żadnej obcej ingerencji.
Do tej pory uzupełniłem tylko oświetlenie skali (w tym jeden wykryty zimny lut na płytce "od żarówek")

1 problem
Przedwzmacniacz gramofonowy, coś jest z nim nie tak, a dokładnie to niby gra normalnie , ale przy dosyć znacznym pogłośnieniu zaczyna być słychać zniekształcenia w basie, ciężko to opisać ale słychać jakby jakieś dudnienia.
Po dokładnym badaniu wygląda to tak że jak przełącze na na PHONO , podkręcę bas na maxa i podkręcam pomału głośność to prz około 1/3 odkręcenia głośniki niskotonowe w kolumnach zaczynają intensywnie drgać , tak na oko 15-20 Hz, z dużą amplitudą że boję się więcej pogłaśniać żeby membrany nie wyskoczyły z kolumn.
Dzieje się to niezależnie czy gramofon jest podłączony czy nie.
Na innych źródłach czyli Tape 1,2 , Aux, Tuner (z wyciszeniem szumu między stacjami)  to nie występuje.

Masz tam filtr niskich częstotliwości w tym Sansuju?

Cytat: Marcin
2 problem
Czasem , ale bardzo rzadko , po włączeniu słychać silny przydźwięk sieciowy, to już chyba namierzyłem, prawdopodobnie chodzi o zaśniedziałe styki przekaźnika w układzie opóźniającym włączenie kolumn.

3 problem
Jak na włączonym Sansui ale bez włączonego jakiegokolwiek sygnału po wyżwam się naciskając lub starając się skręcić wykrzywić pudło, lub jak jedną ręką trzymam obudowę a drugą staram się poruszyć radiatory końcówki mocy wystające z tyłu obudowy,
to z głośników słychać "szuranie".
Tutaj podejrzewam że trzeba by przeglądnąć wszystkie połączenia masowe z obudową.

Weź ołówek z gumką i na włączonym na niskiej głośności wzmacniaczu dotykaj gumką po kolei wszystkich tranzystorów. Możliwe, że znajdziesz winowajcę. Sprawdź czy podkładki mikowe pod tranzystorami mocy są całe.

Cytat: Marcin
4 problem
Przydźwięk sieci , w niskich tonach, słyszalny wyraźnie tuż przy kolumnach , a w odległości 2-3 m to na granicy percepcji. Przydźwięk nie wzrasta wraz podkręceniem głośności , jest taki sam na max jak i na min.
Ale nie zawsze  :Ysz:
Czasem jest tak że ten przydźwięk się pogłaśnia razem z gałką wzmocnienia.
Pewnie jet to związane z problemami 2 i 3 , ale pewności nie mam.

Trzeba by pewnie sprawdzić zasilacz, ale powody mogą być różne.

Cytat: Marcin
5 Problem
Szum, szum nie jest uciążliwy , w normalnym słuchaniu w przerwach w ogóle nie słyszalny , no chyba że z uchem przy głośniku, bez podłączonego sygnału z głośnością na max jest już wyraźnie słyszalny.
Ale w porównaniu z nową Yamahą A S300 która nic nie szumi nawet na maxa  trochę mnie to drażni

To normalne, stosunek sygnału do szumu w konstrukcjach opartych na elementach dyskretnych będzie zawsze większy niż we współczesnych scalakach. Możliwe też, że coś gdzieś sieje.

Na pewno warto wyczyścić wnętrze sprężonym powietrzem (oczywiście wyłączony z prądu). Przyjrzał bym się też elektrolitom. Takie stare kondensatory miały prawo wyschnąć, a nawet jak pokazują, że mają jakąś tam pojemność, to mogą mieć przebicie.