Autor Wątek: Dual 1237A  (Przeczytany 7767 razy)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Dual 1237A
« dnia: Grudzień 03, 2014, 22:33:21 »
Dual 1237A to kolejny mój gramofon i kolejny, który wymaga tego aby się nim zająć. Dostałem go jakieś półtora roku temu w gratisie wraz z paczką płyt. Jako, że okrutnie brumiał i nie działała w nim automatyka, a ja nie bardzo miałem motywację żeby się za niego zabrać, przeleżał te półtora roku w szafie. Niedawno go z niej wyjąłem i zacząłem słuchać płyt, ale przyjemne to nie było. Dojrzewałem, dojrzewałem i w końcu dziś dojrzałem do tego, aby wymienić przewody sygnałowe. Zrobiłem to metodą ahaji, czyli dwużyłowe przewody  z każdą żyłą oddzielnie ekranowaną i....brumienie ustało!   :zeby: To znaczy może jeszcze niezupełnie, ale przynajmniej spadło do poziomu, w którym da się już słuchać i można zacząć myśleć o zabawie z wkładkami. Obecnie jest porównywalne z Fonicą GS-464. Mogę teraz symultanicznie słuchać np. tej samej płyty na dwóch gramofonach :) Dużej różnicy w brzmieniu pomiędzy nimi nie ma, ale dało się usłyszeć różnicę w stanie płyt  :smiech:
Oczywiście nie obyło się bez problemów - urwał się jeden z przewodów od wkładki, ale jakoś udało się go przylutować. Przy okazji: Jak ściągać izolację z tak cienkich przewodów? Na szczęście mnie trochę żyły zostało, więc ten problem na razie nie wystąpił, ale pamiętam, że przy Dualu CS 520 nie za bardzo udało mi się ściągnąć izolację..

I kolejne pytanie? Czy dałoby się to bydle całkiem wyciszyć? W sumie to brumienie tak bardzo nie przeszkadza, staje się uciążliwe dopiero przy poziomach głośności, których nie używam, jak gra muzyka, to właściwie go nie słychać, jednak gdy nie słychać trzasków z płyty :P , to jest ono słyszalne.

No i muszę jeszcze trochę poczytać o pimplu, bo nie wiem, czy dobrze lokalizuję miejsce, w którym go nie ma - czyli w takim kącie utworzonym przez żółtą dźwignię widocznym na zdjęciu z numerkiem 708 i 709.
Zdjęcie 707 to stan po otwarciu plinty od spodu, 708 i 709 po moich smarkach. I kolejna rzecz, jaką muszę zrobić, to poczytać o smarowaniu i dopasować dostępne smary do  tych wymienionych w serwisówce.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 04, 2014, 00:27:47 »
Co do innych kwestii to się nie wypowiadam ,
ale co do brumienia i innych przydźwięków z sieci to się wypowiem  :)

Dobra masa .

Oraz umasowienie wszystkich elementów zestawu audio.
Brumienie bierze się ze złego umasowienia klocków w torze audio.
Gramofon ma dwie masy , tor audio i reszta mechanizmu (silnik) .
Trzeba to spiąć w jedną masę ze wzmacniaczem i tę masę skierować ku ziemi.
Jak i wzmacniacz.
Do bednarki lub jak u mnie 5 sąd na 5 m pod ziemię.
A w blokach to nie wiem, ja mieszkam w domku.
Jak jest siła to kabel zerujący jest dobry do uziemnienia.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 04, 2014, 09:15:50 »
O ile kabel zerujący jest faktycznie uziemiony, a nie tylko tzw. różnicówka.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 04, 2014, 09:33:15 »
Zrobiłem to metodą ahaji, czyli dwużyłowe przewody  z każdą żyłą oddzielnie ekranowaną i....brumienie ustało!

Dla ścisłości, to tak poprowadzona masa nie jest wymogiem dla niebrumienia, podobnie jak rozdzielanie masy sygnału od masy gramofonu.

Jak ściągać izolację z tak cienkich przewodów?

Delikatnie obrać żyletką (skroić jak przy obieraniu warzyw  ;) )

Gramofon ma dwie masy , tor audio i reszta mechanizmu (silnik) .

To nie do końca zawsze tak jest. Zasadniczo, owszem, wyróżnia się masę sygnałową i masę chassis/mechanizmu. Silniki czasami bywają nieumaszone - nawet zupełnie izolowane, jeśli są zamocowane na gumowym zawieszeniu. Często też dodatkowo umasza się ramię, jeśli zastosowane łożyska nie przewodzą.

I kolejne pytanie? Czy dałoby się to bydle całkiem wyciszyć? W sumie to brumienie tak bardzo nie przeszkadza, staje się uciążliwe dopiero przy poziomach głośności, których nie używam, jak gra muzyka, to właściwie go nie słychać, jednak gdy nie słychać trzasków z płyty :P , to jest ono słyszalne.

Którąś masę masz zgubioną. Miernik oporności do łapki, najlepiej analogowy i mierz przejście między masą wtyków a: headshellem, ramieniem, mechaniką automatyki i oczywiście masami sygnałowymi. Opukaj wszystkie elementy palcem, przy sygnale wzmacnianym na głośnik, jak coś dotkniesz i będzie głośniej - bingo.

Przeczyść styki główki. Jeżeli kabelki w główce są wymienne, to je w ogóle wymień.

PIMPEL powinien być raczej POD tą dużą, czarną wajchą przekazującą ruch z koła rozrządu na ramię.

Do bednarki lub jak u mnie 5 sąd na 5 m pod ziemię.
A w blokach to nie wiem, ja mieszkam w domku.
Jak jest siła to kabel zerujący jest dobry do uziemnienia.

To akurat nie jest konieczne, nigdy nie miałem tak poprowadzonego uziemienia sprzętów grających. Co innego tyczy się wzmacniaczy instrumentalnych, w których to zerowanie jest stosowane typowo i ma zapobiegać możliwości porażenia grającego prądem przy jednoczesnym korzystaniu z dwóch urządzeń (np. gitara elektryczna i mikrofon) podłączonym do różnych wzmacniaczy podłączonych do różnie spolaryzowanych źródeł prądu.





DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 04, 2014, 12:35:05 »
Jeszcze chyba muszę powalczyć z przewodami, bo jak ich dotykam czy też ruszam, to poziom brzęczenia się zmienia. Nie wiem, na ile jest to wina słabego ekranu (niby miedziany, ale z pojedynczych żyłek, nie jest to plecionka) a na ile podłączenia masy do wzmacniacza "na słowo honoru" (tyle, że jak mocniej dociskam masę, to specjalnie się nic nie zmienia).
Styki w główce już czyściłem - zrobiłem to zaraz, jak zorientowałem się jaki efekt miało przeczyszczenie styków dla Telefunkena :D. Ale może jeszcze raz to zrobię, dokładniej.
Za miernik pewnie się wezmę i pewnie tym razem nie będę już czekał półtora roku :P

Odnośnie steurpimpel-a to pooglądałem parę filmików na youtube i już chyba wiem gdzie jest. I niestety chyba nie da się do niego dobrać bez zdjęcia tej czarnej dźwigni - i znów pytanie: jakiś patent na bezpieczne (w sensie że nie prysną, nie spadną, nie zginą i się nie rozlecą) zdejmowanie takich malutkich segerków zabezpieczających oś dźwigni? (1257 zdaje się, że ma już fajniejsze rozwiązanie, na zatrzaski czy cóś).

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 04, 2014, 14:35:09 »
Podważać śrubokrętem, jak dadzą drapaka to szukać, jak nie znaleźć to płakać i zamówić po pół kilo w sklepie modelarskim.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 04, 2014, 14:40:31 »
jak nie znaleźć to płakać i zamówić po pół kilo w sklepie modelarskim.
:D :D :D :D czyli czeka mnie wyprawa na Kościuszki ;)

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 04, 2014, 14:41:55 »
Ale to podważać umiejętnie - czyli rant śrubokręta płaskiego w jedną z tych szparek i dopiero heja banana.

Robert007Lenert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 502
    • LOS AGENTOS
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 05, 2014, 11:11:14 »
Odnośnie steurpimpel-a to pooglądałem parę filmików na youtube i już chyba wiem gdzie jest. I niestety chyba nie da się do niego dobrać bez zdjęcia tej czarnej dźwigni - i znów pytanie: jakiś patent na bezpieczne (w sensie że nie prysną, nie spadną, nie zginą i się nie rozlecą) zdejmowanie takich malutkich segerków zabezpieczających oś dźwigni? (1257 zdaje się, że ma już fajniejsze rozwiązanie, na zatrzaski czy cóś).

To sie robi bez rozbierania. Ucinasz pimpla /tak na oko jakieś 3 mm/ z jakiejś izolacji przewodu. Łapiesz go w paluchy i wciskasz na ten metalowy dinks. Jak jest zbyt dlugi /to mechanizm ma problem by ruszyc -blokuje sie / to upitalasz troche np żyletką. Można tez złapać pimpla pensetą i tak wcisnac na dinks /wtedy zabieg jest banalny/ . Jak pimpel jes zbyt krotki to ramie nie wjedzie nad płyte mimo tego , ze naped bedzie ladnie startowal.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 30, 2015, 20:26:25 »
To tak - z pimplem nie walczyłem bo jakoś się sam naprawił (lekko przesmarowałem mechanizmy, ale bez ich czyszczenia), może nie do końca, ale trochę działa i tak bardzo mi to na razie nie przeszkadza.
Ale w międzyczasie pojawiło się co innego: przy wyłączaniu napędu słychać dość głośne pyknięcie w głośnikach, przy włączaniu zresztą też, ale o wiele cichsze. Czy dobrze kombinuję, że może być to wina kondensatora bocznikującego wyłącznik (poz 141 w instrukcji serwisowej)? A jeśli tak, to ktoś wie dlaczego
w wykazie części zamiennych podane są dwie różne wartości? 10 nF/250 V i 68 nF/250 V/20%

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 30, 2015, 20:34:46 »
Sprawdź czy niema zimnego lutu albo przebicia.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 30, 2015, 20:38:16 »
Sprawdź czy niema zimnego lutu albo przebicia.


W przewodach sygnałowych czy w zasilaniu silnika?

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 30, 2015, 20:43:34 »
No w okolicach tego konda :P

Bo to wygląda tak, jakby go wcale nie było tam.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 30, 2015, 21:23:39 »
Jeśli miałby być na zewnątrz tej czarnej puszki obok silnika, to go chyba faktycznie nie ma (patrzyłem na zdjęciach w pełnej rozdzielczości, które zrobiłem jak zdjąłem spód). Ale on przecież może być schowany w puszce.
Albo jest, ale jest przebity, czyli jakby go nie było.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Dual 1237A
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 30, 2015, 21:31:35 »
Albo z jednej strony ma zimny lut.