Autor Wątek: The Fisher XP-55B  (Przeczytany 14575 razy)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
The Fisher XP-55B
« dnia: Październik 21, 2014, 21:41:44 »
Jak odbierzesz to daj znać.
Odebrałem. Podłączyłem. Posłuchałem. I wrażenia mam mieszane.
Ale zanim o tym kilka słów o zestawie "testowym" ;) Otóż owe Fisher-y  XP 55B, wylicytowane z czystej ciekawości, za 94 PLN (odbiór osobisty), podłączone były do Duala CV 1700, do którego jednocześnie podłączone były moje ztuningowane Altusy 140 (tuning polegał na wymianie głośników wysokotonowych, władowaniu do środka nieco gąbki oraz wstawieniu w otwory rozprężne kawałków rury kanalizacyjnej :P , wymiany zawieszeń głośników basowych nie traktuję jako tuning) i grały z nimi na zmianę. Próbki muzyki były różne: rock, ballada, jazz. muzyka poważna.

Wrażenia:
- pierwsze wrażenie, to dźwięk bardziej przytłumiony, choć niewątpliwie bardziej zrównoważony niż w Altusach, bez krzykliwej góry - jednak w Fisherach tej góry mi zdecydowanie brakuje, i chyba nie jest to tylko kwestia przyzwyczajenia, w jednym z utworów na Altusach bardzo ładnie było słychać talerze, wręcz pojedyncze uderzenia, na Fisherach były one niezauważalne, podobnie ze smyczkami,
- drugie wrażenie - grają ciszej, ale od tego jest gałka potencjometru ;)
- trzecie - jest scena! (tego moim Altusom najbardziej brakuje), i to scena nie tylko od lewej do prawej, ale tez tył i przód (co słychać było bodajże na Dogs of War Pinka Flojda)
- czwarte - bas w Fisherach jest, czasem nawet bardzo przyjemny, ale czasem jakby go brakowało - może kwestia realizacji
- piąte - w Fisherach najlepiej słychać średnicę - utwory balladowe - gitara akustyczna + śpiew brzmiały bardzo przyjemnie

Reasumując: barwa dźwięku bardziej podoba mi się w moich Altusach - jest pełniejsza, bardziej dynamiczna, lepiej słychać i dół, i górę, choć Fishery pozwoliły mi usłyszeć, że w Altusach góra jest "krzykliwa" (tak ją niektórzy opisywali). Scena nie ma natomiast porównania (na korzyść Fsher-ów).
Być może jest to kwestia niedopasowania kolumn do wzmacniacza, może dużo lepiej zagrałyby z lampą, niestety takowej nie mam. Być może przewody mają jednak znaczenie, bo Fishery grały na starych cienkich kabelkach, a pamiętam, że po zmianie tych kabelków na prawdziwe przewody usłyszałem, że Altusy zagrały lepiej (z pewnych względów do celów testowych nie zmieniałem przewodów), choć nie wykluczam też, że była to autosugestia.
Czyli: pewnie Fishery warte są zapłaconej przeze mnie ceny, ale raczej z Dualem długo nie pograją (na razie zostawiłem podłączone oba zestawy, może się przyzwyczaję ?).

I żeby nie było, podczas testów kręciłem gałkami i bawiłem się przyciskami, ale wiele to nie zmieniło - skręcenie basów (kiedyś chyba Robert tak radził) wcale nie uwypuklało sopranów, za to sprawiało, że brak basów był zauważalny, odkręcenie sopranów na maksa też nie na wiele się zdało (w istocie prawie cały czas, poza momentami eksperymentowania, były na maksa. Basy najlepiej jak były na od 0 do +4 (na 10). Loudness włączony (bez tego to dźwięk był już w ogóle płaski) - w zasadzie zawsze jest, ale może to kwestia wieku i przytłumionego słyszenia skrajnych częstotliwości.
Ufff! ;)

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 21, 2014, 21:50:20 »
A głośniki wysokotonowe masz na pewno sprawne?
Ano i kondensatory w zwrotnicy, przez które zapewne są podłączone gwizdki, mogą być zgnite.

Swoją drogą, to jak w Altusach 140 ładnie słychać talerze to nie wiem, co powiedzieć. Co tam są za głośniki? Oryginalne GDWT 9/80 czy coś lepszego?
Moje wrażenia z słuchania Altusów są takie, że owszem górę to tam bardzo słychać, ale to jest mocno niewyraźny, nieprecyzyjny, nierówny jazgot. Niestety.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 21, 2014, 22:04:23 »
A głośniki wysokotonowe masz na pewno sprawne?
Ano i kondensatory w zwrotnicy, przez które zapewne są podłączone gwizdki, mogą być zgnite.
A bo ja wiem? Nie rozbierałem ich, zresztą nawet nie bardzo wiem jak się do nich dobrać (sprzedający też nie wiedział, a przynajmniej tak napisał w opisie aukcji). Faktem jest, że czasem miałem odczucie, jakby gwizdków w nich po prostu nie było.

Swoją drogą, to jak w Altusach 140 ładnie słychać talerze to nie wiem, co powiedzieć. Co tam są za głośniki? Oryginalne GDWT 9/80 czy coś lepszego?
Moje wrażenia z słuchania Altusów są takie, że owszem górę to tam bardzo słychać, ale to jest mocno niewyraźny, nieprecyzyjny, nierówny jazgot. Niestety.
Przed wymianą głośników też słyszałem jeden jazgot - to było głównym motywem ich wymiany. Nowe to GDWT 9/100/FP. Generalnie, to opisałem wszystko swego czasu samwieszgdzie ;)

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 21, 2014, 22:10:11 »
No to łodkrync sopran we wzmacniaczu i przyłóż ucho.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 21, 2014, 22:18:43 »
No to łodkrync sopran we wzmacniaczu i przyłóż ucho.
Grajom! Ale niższe też słychać - zwrotnica nie odcina?

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 21, 2014, 22:21:28 »
Spadek głośności głośników wysokotonowych w takich konstrukcjach to często gęsto efekt zgnitych kondensatorów we zwrotnicy. Po wymianie, pacjenci często mawiają: 'jakby mie kto poduszke z kolumny zdjął'.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 21, 2014, 22:28:13 »
No to teraz trzeba by pogłówkować, jak się dobrać do wnętrza ....

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 21, 2014, 22:31:33 »
Zdym maskownice, najpewniej jest na gwózdki.
Ino ostrożnie.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 21, 2014, 22:34:16 »
Ino właśnie są tak dość mocno zagłębione i trochem siem bojem

EDIT
No dobra, dłuto w rękę i poszły. Faktycznie były na gwózdki. Ale grzebanie, to już kiedy indziej.
Jak sprawdzić czy padły kondki? Czy od razu założyć, że padły, sprawdzić jakie są i wymienić?

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 21, 2014, 22:41:44 »
Sprawdzić i wymienić.
Tylko to nie na pierwsze lepsze chińskie.

MODZIE! Racz wydzielić dyskusję o tych kolumnach!

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 21, 2014, 22:42:45 »
OK, dopisuję do planów, może przed Pasterką (pytanie którą ;) ) zrobię :D

Znalezione w necie:
Cytuj
Vintage Fisher speakes have a reputation of great midrange and bass, but a little rolled off in the highs. I read an interesting story which may explain that. Apparently Avery Fisher was quite particular (being a musician himself) about the sounds of his speakers, and insisted upon listening to each prototype and "voicing" it to his personal tastes. He liked 'em smooooooth. Drove his engineers nuts! I've got a mint pair of XP-4B's that, to my ears, sound like they're wrapped in blankets.
Więc coś jednak z tymi wysokimi mają ;)

I jeszcze same superlatywy:
Cytuj
The Fisher XP-55B

THE FISHER XP-55B is a perfect example of how it is possible to attain fine sound throughout the audible spectrum with an acoustic suspension speaker. This system is significantly better than any speaker of comparable size, delivering the full range of the audible spectrum without a trace of distortion, s The massive 8-inch bass speaker incorporates a two-pound magnet structure and totally new suspension system that achieves extra-wide excursion.

The three-inch treble speaker reproduces frequencies from 1500 Hz to beyond audibility. It features a new low-mass cone made of a combination of special fibrous materials. This results in peak-free response out to 20,000 Hz without coloration. Never before has a speaker of such modest size — only 10" x 20" x 7 1/2" deep — been capable of performing to the high-compliance and high-efficiency standards of a professional quality enclosure. For those who seek Fisher quality at a relatively minimal cost, the XP-55B warrants serious consideration, and may well be a rare value that affords the music lover years of listening pleasure.
FREQUENCY RESPONSE: 37 to 20,000 Hz. IMPEDANCE: 8 ohms. 10" x 20" x 7 1/2"  deep.
HT: 18 pounds. CABINET: Walnut (vinyl). Can be used horizontally or vertically.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 21, 2014, 22:45:00 »
Ja nie wykluczam, że to tak ma być. Ale! To jest częsty problem dotykający kolumn tego typu w tym wieku.
Poza tym, jeżeli tam jest jakiś trik ze zmulaniem góry - to to też może być we zwrotnicy.



Robert007Lenert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 502
    • LOS AGENTOS
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 21, 2014, 22:45:33 »
"-skręcenie basów (kiedyś chyba Robert tak radził)" Nie była to moja porada.

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 21, 2014, 22:46:17 »
"-skręcenie basów (kiedyś chyba Robert tak radził)" Nie była to moja porada.
A to sorki :)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: The Fisher XP-55B
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 26, 2014, 12:06:47 »
Spadek głośności głośników wysokotonowych w takich konstrukcjach to często gęsto efekt zgnitych kondensatorów we zwrotnicy. Po wymianie, pacjenci często mawiają: 'jakby mie kto poduszke z kolumny zdjął'.

Zwrotnica to w nich bardzo uboga, zdaje się że jeden kondek (to chyba to, co wziąłem w ramkę) i dwa rezystory(zresztą połączone równolegle). Cewki, ani żadnych innych elementów w środku nie znalazłem.
I czy dobrze podejrzewam, że pojemność kondka ukryła się przede mną do zdjęcia? To to coś w ostatniej linijce zakończone literką F przed 25V (czyli jak mniemam napięciem, na jakie ma być odporny kondensator?).

Wie ktoś, jaki kondensator powinienem kupić, czy jeszcze raz rozkręcać i obrócić łobuza, żeby odczytać pojemność? A jak już, to na jakich producentów się nastawiać?