Autor Wątek: audio voodoo i nabijanie w butelkę  (Przeczytany 12071 razy)

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 22, 2015, 00:33:29 »
Powaznie ?

Serio, słychać różnicę na sekcji Phono, bo tam jest największe wzmocnienie.
Na słuchawkach lekki szum pojawiał się mniej więcej na godzinie 11, a po obróceniu wtyczki szum jest dopiero na godzinie 13.

Normalnie czary :)

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 24, 2015, 23:56:05 »
No to teraz szukaj wytłumaczenia tej zagadki!

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 25, 2015, 00:03:20 »
Kolejny popularny mit to teza, że skłonność wkładek do "wyciągania syfu" idzie w parze z większą szczegółowościa szczegółowością, czy wiernością odtwarzania, a wkładki, które mniej przekazują zniekształceń i zakłóceń , to wkładki zmulone.
Do wyznawców tego mitu nie dociera fakt, że przetwornik gramofonowy nie działa jak filtr scratch / rumble, czy system dolby, tylko jest to przede wszystkim bardzo czuły układ drgający, który ma jak najdokładniej odczytywać zapis z płyty.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 01, 2015, 01:05:20 »
Wtyki bananowe to zło  :chytry:

O nie, to bardzo dobry jak na swoje lata i swoje pierwotne przeznaczenie system. I to bardzo popularny we Francji, nawet w urządzeniach najwyższej klasy w latach 60..
Kolumny nie wiszą na kablach, a powierzchnia styku złącza bananowego jest duża. Po co tu więc koniecznie złącza zakręcane?

OK, masz rację w latach 60-tych to było dobre rozwiązanie  :spoko:

Ale nie wiem czy wiesz że dziś mamy rok 2015 ?
A już w latach 80-tych minionego wieku udowodniono że połączenia bananowe powodują straty jakości sygnału.
powierzchnia styku złącza bananowego jest duża.
Ale tylko na chwilę do póki nie zaśniedzieje  :smiech:

Połączenie zakręcane jest bardziej odporne na upływ czasu, przez eliminownanie  tlenu w połączeniu.
Lepszy / dokładniejszy zestyk pomiędzy przewodami, bo zestyk jest pod większym ciśnieniem.

Lubisz tor dźwiękowy lat 60-tych . OK ,
ale nie naginaj faktów pod Swoje teorie  :nie:

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 01, 2015, 08:14:13 »
Uwaga o latach 60 to dotyczyła złącz sygnałowych, nie głośnikowych.
Zresztą prawa fizyki się nie zmieniły, a złącze zakręcane jest historycznie starsze, używane od początków radia do dzisiaj.

Jakoś nigdy nie spotkałem zaśniedziałego banana, zresztą obecnie można kupić pozłacane.


Jak ktoś nie ma zamiaru ruszać kolumn przez 20 lat to może rzeczywiście masz rację, ale w normalnych warunkach nie do usłyszenia, takie kolejne voodoo (oczywiście przyjmując , ze złącze bananowe jest dobrej jakości,  bo widziałem jakieś sowieckie wtyki ze stalowej blaszki...).

Trzeba pamiętać, ze standard bananowy, podobnie jak RCA o ile zapewnia wzajemną kompatybilność w żadnym stopniu nie determinuje rozwiązań konstrukcyjnych gniazd i wtyków ( w systemie DIN jest niemalże na odwrót), dość powszechnie spotyka się co najmniej 4 zupełnie różne rozwiązania gniazd bananowych, też lepsze i gorsze, Podobnie z wtykami.

Za to ewidentne zło, to sprężynowe zatrzaski w kryzysowym sprzęcie audio z doby Jaruzelskiego.

P.S.
Ponad 50-letni amplituner Piotrusia ma zakręcane terminale głośnikowe.

Robert007Lenert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 502
    • LOS AGENTOS
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 17, 2015, 00:43:19 »

"Główne cechy brzmienia to:

- ciepła, soczysta i namacalna średnica

- plastyczne, perliste i delikatne wysokie tony

- znakomite poczucie rytmu , dynamika (sprężystość brzmienia)

Reasumując brzmienie jest bardzo muzykalne."

O czym to może być? Wzmacniacz, głośnik...kabel sygnałowy... a może zasilający??????

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 17, 2015, 07:58:03 »
O wszystkim, o stoliku pod wzmacniacz, albo podpórce pod kabel.

Robert007Lenert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 502
    • LOS AGENTOS
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 17, 2015, 11:44:47 »
W tym przypadku było o podstawkach pod monitory. Musze se kupić. Postawie na nich glosniczki od Artura Stereo i zagrają, że ho ho  :zeby:

chrzan49

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 39
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 21, 2015, 15:42:30 »
Niktóre wzmacniacze są czułe na biegunowość i warto sprawdzić.Dotyczy to płaskich wtyczek bez bolca .
Pozdrawiam Tomasz