Autor Wątek: audio voodoo i nabijanie w butelkę  (Przeczytany 12468 razy)

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
audio voodoo i nabijanie w butelkę
« dnia: Październik 12, 2014, 12:23:13 »

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 12, 2014, 17:16:33 »
Ten preamp bije ostatnio rekordy popularności w internecie. Dramat.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 16, 2015, 21:45:45 »
Pomyślałem sobie, że możemy się tu wymieniać opiniami o różnych komponentach toru sygnałowego, i o tym czy słyszymy różnice w dżwięku czy też nie.

Z moich doświadczeń remontowych i odsłuchów wynika co następuje:

Wymiana kondensatorów w torze sygnałowym - słychać różnice, jeżeli oryginalne nie trzymają już parametrów. Nie udało mi się stwierdzić różnic w brzmieniu wynikających z zastosowania różnych elektrolitów o takich samych parametrach.

Wymiana kondensatorów w zasilaczu - słychać różnice. W swoim amplitunerze wstawiłem kondensator mundorfa w zasilaczu, i ten jeden zabiegł miał większy wpływ na brzmienie niż wymiana kilkudziesięciu elektrolitów w całym amplitunerze.

Zamiana kondensatorów elektrolitycznych na foliowe w torze sygnałowym - słychać różnice. Po zamianie kondensatorów elektrolitycznych w sekcji pre phono na kondensatory foliowe nastąpiła wyraźna zmiana dźwięku. W moim odczuciu tony niskie zyskały pewną konturowość (słyszalne zwłaszcza w przypadku bębnów i kontrabasu - słychać wybrzmienia strun na płytach, na których wcześniej było tylko "buł buł buł").

Wymiana węglowych rezystorów na metalizowane - słychać różnice. Po wymianie węglowych rezystorów emiterowych w końcówce mocy na metalizowane o małej tolerancji (ja kupiłem mundorfy, ale nie sądzę żeby marka miała tu znaczenie), nastąpiła wyraźna zmiana dźwięku. W moim odczuciu wszelkie blachy, metalowe struny i tamburyny brzmią bardziej "metalowo i wibrująco," jednocześnie zmniejszyła się intensywność sybilantów. Mam też wrażenie, że polepszyła się separacja pozornych źródeł dźwięku.

Wymiana kabli głośnikowych - nie zaobserwowałem żadnych różnic. :)





Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 16, 2015, 22:39:05 »
Myślę, ze  jeśli chodzi o rezystory to istotna jest tolerancja, oczywiście zależy tez w którym miejscu układu się on znajduje.

Co do kabli głośnikowych pełna zgoda ( no może poza jakimiś ekstremalnie nieodpowiednimi).

Ja obecnie używam jakiś zwykły biały "oświetleniowy" zdawczony ze starego polskiego walizkowego zestawu głośnikowego na linię radiowęzłową.
Bo jest ładny, miał odpowiednią długość i dość gruby ( bananki lepiej się montuje :P)

DarkB

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 483
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 16, 2015, 23:07:56 »
Wymiana kabli głośnikowych - nie zaobserwowałem żadnych różnic. :)
Ja akurat chyba usłyszałem różnicę ;) Ale po pierwsze chyba  - bo żeby porównać, to chyba ktoś musiałby "na biegu"  te kable zmieniać, aby mieć pewność. Po drugie - zmian była istotna, bo z jakichś zwykłych i dość cienkich kabelków, pewnie jakieś 0,75 mm2 góra 1 mm2 na 2,5 mm2 z miedzi beztlenowej (ale bez szaleństw jeśli chodzi o cenę), a długość (ok. 6 m) też mogła mieć tu swoje znaczenie. Przede wszystkich wydaje mi się, że usłyszałem głębszy bas. Ale na ile to autosugestia, a na ile fakt? Nie wiem.

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 18, 2015, 01:26:38 »
Kable nie grają , ale mogą tłumić sygnał . Na pewnych częstotliwościach i w pewnym małym zakresie.
Można to odczuć ale nie na takich sprzętach na jakich teraz słuchamy.
Piszę o kablach audio z miedzi beztlenowej i monokrystalicznej,
srebro może pomóc w szegółach wyższych rejestrów  :jezyk:

Najważniejsze uważam by nie przepłacać i nie dawać się nabierać na chwyty reklamowe naciągaczy.
Np. z dwóch tanich ofert :
1, gruby kabel z miedzi beztlenowej   +
2. miedź monokrystaliczna z napyloną warstwą srebra (cienki przewód)
Samemu można zrobić dobry kabel , czy interkonekt , czy kolumnowy :taktak:

Wtyki bananowe to zło  :chytry:

Dobry styk to tylko złącza zakręcane  :peace:

W pełni się zgadzam z Kubą że elementy bierne (rezystory , kondensatory) mają kolosalny wpływ
na jakość dźwięku .
Rezystory węglowe vs metalizowane , nie zagłębiając się w szczegóły , metalizowane są lepsze.
(dokładność reztstencji  + szumy wprowadzane)
Kondensatory foliowe zawsze są lepsze od elektrolitów (czas reakcji + dokładność pojemności)


Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 18, 2015, 11:06:42 »
Wtyki bananowe to zło  :chytry:

O nie, to bardzo dobry jak na swoje lata i swoje pierwotne przeznaczenie system. I to bardzo popularny we Francji, nawet w urządzeniach najwyższej klasy w latach 60..
Kolumny nie wiszą na kablach, a powierzchnia styku złącza bananowego jest duża. Po co tu więc koniecznie złącza zakręcane?




Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 18, 2015, 12:43:37 »
Zło to są minijacki, i zupełnie z innego powodu gniazda sygnałowe DIN.

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 18, 2015, 15:06:33 »
zupełnie z innego powodu gniazda sygnałowe DIN.

Czemu?

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 18, 2015, 15:20:14 »
Bo ten system jest wewnętrznie nie spójny i mało przyjazny użytkownikowi.
Różne układy pinów we wtykach gramofonowych stereo, i nie wszystkie gniazda z dwoma systemami niekompatybilne.
Zewnętrzne podobieństwo  kabli do odtwarzania, odtwarzania i nagrywania i kabli odwróconych do łączenia ze sobą 2 gramofonów, jednocześnie zupełna niekompatybilność.
Wizualne podobieństwo zupełnie niekompatybilnych DIN5 sygnałowych i sterowniczych i częste usterki spowodowane pchaniem na siłę niekompatybilnego wtyku w gniazdo przez niewprawnego użytkownika.

w urządzeniach monofonicznych niemożność zewnętrznego odróżnienia wejść din5 z "martwymi dziurami" od tych zwierających L+ P.

Można by długo wymieniać.
Jak się ma Gramofon + wzmacniacz / amplituner tej samej firmy, czy z podobnego kraju / okresu  i koniec to OK.

Ale jak dochodzą sprzęty z różnych epok, i nagrywanie na magnetofony to się robi straszny bałagan.


Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 18, 2015, 15:26:38 »
Ale jak dochodzą sprzęty z różnych epok, i nagrywanie na magnetofony to się robi straszny bałagan.

W sumie racja.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 18, 2015, 21:18:47 »
A z mikrofonami jeszcze gorzej...

Kolejny audio mit, to że rzekomo szlify sferyczne nie potrzebują tak dokładnej kalibracji jak te bardziej powydziwiane.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 21, 2015, 12:20:18 »
a mnie cały czas frapuje, co następuje:

wkładki MM a MC...

przetwornik z ruchomym magnesem i igłą sferyczną - buuuuuu
przetwornik z ruchomą cewką i igłą sferyczną - oooooo! (np. Denon 103)

przetwornik z ruchomym magnesem i sztywną igłą (naciski rzędu 3-5g) - buuuuu, o nie, zje mi płyty, przemieli i wydmucha bokiem
przetwornik z ruchomą cewką i igłą jw.  - oooo, fajno (np. Ortofon SPU)

Kuba

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 456
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 21, 2015, 23:29:18 »
Ja się dzisiaj przekonałem, że szum wzmacniacza się zmienia w zależności od tego jak się wtyczkę włoży :)

morrison

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 579
Odp: audio voodoo i nabijanie w butelkę
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 22, 2015, 00:15:41 »
Powaznie ?