Autor Wątek: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy  (Przeczytany 18023 razy)

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 28, 2014, 21:34:09 »
przedstawiam Wam wyelkie arcydzieło



Jefferson Airplane
After Bathing at Baxter's

RCA Victor, 1967r.

Jak pójść za ciosem jednej z najważniejszych płyt "summer of love"? Odlecieć. Zupełnie. I oni to zrobili.
Album muzycznie odjazdowy i bardzo pomysłowy, niepowielający schematów przefuzzowanych hitów na trzy akordy, muzycznie różnorodny, jednak jakościowo doskonale spójny. Od deski do deski. Kompozycja płyty jest bardzo dobra, układ poszczególnych suit (bo na nie, a nie na poszczególne piosenki podzielony jest album) jest w swoim szaleństwie sensowny.

Ponadto, to dopiero na tej płycie w pełni wychodzi doskonały warsztat muzyczny "lotników", w szczególności w szybkich, melodyjnych solówkach gitarzysty prowadzącego Jormy Kaukonena i w nowatorskiej, rytmicznej, jednak mocno jazzującej pracy gitary basowej Jacka Cassady'ego. O głosie Grace nawet nie wspominam.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 28, 2014, 21:39:17 »
Jorma dołączył do Airplane jako ukształtowany gitarzysta jazzowo - bluesowy, hfilę trwało zanim się w pełni wczuł i osiągnął miszczostwo w  psychedelicznym  jebudubu

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 28, 2014, 22:29:59 »
Piotrku , przeczytaj swój post .
Na pewno tak to miało zabrzmieć ?

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 28, 2014, 22:33:06 »
Podejrzewasz, że ta pisownia jest przypadkowa?

Marcin

  • Admin
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 661
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 29, 2014, 02:10:00 »
Podejrzewasz, że ta pisownia jest przypadkowa?

Tak mi się wydaje .  :jezyk:

... i osiągnął miszczostwo w  psychedelicznym  jebudubu

" miszczostwo " to coś zupełnie innego niż "mistrzostwo" , a nawet to są dwa bieguny .
Bo albo jesteś mistrzem ,czyli wirtuozem !

Albo miszczem , czyli dupą w krzakach !
http://www.miejski.pl/slowo-miszcz

Czy dalej podtrzymujesz że Twoja pisownia była nie przypadkowa ?


Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 29, 2014, 07:14:20 »

Pamiętaj, ze to watek psychodeliczny.
Ortografia, katechizm, czy harmonia klasyczna w muzyce, to nie są prawa fizyki, które nie sposób negować.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 29, 2014, 19:31:48 »
licentia poetica

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 29, 2014, 19:43:09 »
Chyba Marcin tym razem za mało piwa wypił.

Piotruś

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1066
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 14, 2015, 13:04:25 »


Chocolate Watchband
The Inner Mystique

Tower, 1967r.

Druga płyta mało znanej kalifornijskiej formacji The Chocholate Watchband, nagrana przez nich jedynie w połowie. Na pierwszej stronie znajdują się nagrania popełnione wyłącznie przez zebranych przez producenta albumu muzyków sesyjnych, co nie znaczy wcale, że to są utwory byle jakie. Wręcz przeciwnie - są to mistyczne, choć proste kompozycje instrumentalne z bogatą instrumentacją i o dobrej aranżacji. Na drugiej stronie zamieszczono nagrania prawowitej grupy, która zarejestrowała na tej płycie jeden własny numer i garść coverów, w psychodeliczno-rozrabiackich wykonaniach. Całość, w połączeniu z lirycznymi utworami z pierwszej połowy albumu, stanowi godną polecenia mieszankę amerykańskiej psychodelii, anno domini 1967.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 13, 2015, 10:30:32 »
Country Joe And The Fish - I-Feel-Like-I'm-Fixin'-to-Die
Vanguard, USA, 1967




Drugi album słynnej grupy, już może nie tak archetypiczny dla gatunku jak pierwszy, może mniej świdrujący w mózg, ale również bardzo dobry!
W miejsce soczystego, ale i rzewnego gitarowego łomotu pierwszej płyty, mamy więcej organów, dziwacznych eksperymentów i głupkowatych wyskoków pozornie kontrastujących z rzewnymi pieśniami.

O ile na pierwszej płycie mogliśmy znaleźć piosenkę o pierwszej  słynnej śpiewaczce z mojego avatara, tutaj znajdziemy piosenkę o drugiej z nich.

Klasyka pełną gębą i obowiązkowa pozycja w płytotece miłośnika dobrej muzyki.

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 13, 2015, 11:21:02 »
Big Brother And The Holding Company - Big Brother And The Holding Company
Mainstream, 1967


Big Brother And The Holding Company, to jeden z kilku czołowych zespołów sceny San Francisco.
Powstały w 1966 początkowo zespół głównie instrumentalny, niedługo potem powiększył skład o śpiewaczkę folkową janis Joplin, która musiała się dostosować do ostrego rockandrollowego grania.

Debiutancki album nagrany w  grudiu1966r , a wydany  dopiero w sierpniu 1967, już po występie zespołu na Monterey Pop Festival, przez dość niszową wytwórnię jazzową Mainstream.
Nagrane w czasie sesji dla Mainstream piosenki "Coo Coo" i "The Last Time" zostały oryginalnie wydane na singlu ale począwszy od 1970r były dodawane jako bonusy do kolejnych reedycji albumu.

Na tym bardzo krótkim, 24 minutowym albumie znajdziemy aż 10 piosenek ( nie liczę bonusów) co może wydawać się nietypowe dla kapeli psychodelicznej.

Ale te krótkie piosenki okazują się świetnym ostrym, świeżym i niesłychanie pomysłowym materiałem.
Mamy tutaj rewelacyjną przeróbkę standardu folkowego Blindman, duszne psychodeliczne All Is Loneliness, czy szaleńcze Light Is Faster Than Sound, mamy ostry gitarowy łomot, ale także przećpane harmonie wokalne. Dużo wpływu muzyki ludowej, głównie bluesa.
Wszystko w bardzo surowym drapieżnym wykonaniu.

Album bogaty zróżnicowany, świetny od deski do deski, przy tym świetnie zrealizowany.
 Choć niektórym może przeszkadzać mocne podbicie górnej średnicy, to i tak zaryzykowałbym stwierdzenie, że to wzorowy sposób realizacji "brudnego grania",  chociażby w porównaniu do wczesnych  The Rolling Stones, które nagrane są beznadziejnie.

Polecam gorąco!

Piotrek

  • Mod
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1370
    • Obrazki
Odp: Złoty wiek amerykańskiej psychodelii (1965-1970) - przewodnik płytowy
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 13, 2015, 11:31:18 »
A U NAS W ŁODZI PRZESTAŁO LAĆ I WRESZCIE WŁĄCZYLI SŁONECZKO!