winyle.domek.org

Muzyka, winyle i gramofony => Inne klocki => Wątek zaczęty przez: vineelleenn w Maj 17, 2015, 21:49:52

Tytuł: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: vineelleenn w Maj 17, 2015, 21:49:52
Co jest lepsze (czy w ogóle lepsze):
dwa potencjometry głośności: jeden na lewy, drugi na prawy kanał?
czy potencjometry: od  wzmocnienia i osobno od balansu? :co?:
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: Piotrek w Maj 17, 2015, 22:14:54
Niema jednoznacznej odpowiedzi.
Zależy od układu.
Mogą być też 2 od balansu, co sie sporowadza do tego, ze ustawiasz volume i na wejściu i potem dalej drugi raz :P
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: Marcin w Maj 17, 2015, 23:11:30
Tak jak Pioterek napisał
Cytuj
Zależy od układu.

Teoretycznie w systemie stereo najlepiej mieć dwa wzmacniacze monofoniczne, po jednym na kanał.
Głównie chodzi tu o separację kanałów.
Ale jest to mało wygodne i nie wiele daje, jeśli w ogóle coś daje  :-\
A przy gramofonach to już jest w ogóle bez sensu, ze względu na parametry wkładek jeśli chodzi o separację kanałów.
Ja bym sobie nie zawracał tym głowy  :)
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: vineelleenn w Maj 17, 2015, 23:45:42
Dlatego takie zapytanie, że Beomaster 1001 ( http://www.beoworld.org/prod_details.asp?pid=317 )/1200 ( http://www.beoworld.org/prod_details.asp?pid=320 ) ma dwa potencjometry suwakowe (lewy-prawy kanał)!
Ponieważ są bardzo czułe to minimalne (1mm) przesunięcie suwaka ma duży wpływ na głośność lewego/prawego kanału >:(
Beomaster 901 ( http://www.beoworld.org/prod_details.asp?pid=380 ) ma osobno "volume", i osobno "balance": i to rozwiązanie wydaje się praktuczniejsze...
O innych firmach nie piszę teraz (ciągle mam "hyzia" B&O) :D
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: Marcin w Maj 18, 2015, 00:40:22
Potencjometry suwakowe to się nie sprawdzają nawet w odkurzaczu Zelmer Meteor  :P
A o sprzęcie audio to już szkoda pisać.
Każdy wzmacniacz, radio z potencjometrami suwakowymi to trzymam od siebie na wyciągnięcie ręki i długość bosaka .
 :taktak:
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: vineelleenn w Maj 18, 2015, 00:55:18
 :)Każdy coś trzyma na "wyciągnięcie ręki" , a czasem "i długość bosaka"  :D
Ale jak już trzyma to niech dzierży mocno (długość bosaka)!
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: Marcin w Maj 18, 2015, 22:38:53
Ponieważ są bardzo czułe to minimalne (1mm) przesunięcie suwaka ma duży wpływ na głośność lewego/prawego kanału >:(

I właśnie też z tego powodu unikam takich konstrukcji  :)
Choć często są ładne wizualnie , okazują się bardzo nie praktyczne i wkurzające w użytkowaniu.

Beomaster 901  ma osobno "volume", i osobno "balance": i to rozwiązanie wydaje się praktyczniejsze...

Zdecydowanie tak  :taktak:
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: chrzan49 w Lipiec 19, 2015, 18:21:19
Nie wiem czemu Kolega Marcin ma taką awersję do suwaków.Wiekszość profesjonalnycj konsolet takie ma bo łatwo optycznie ogarnąć .Oba rozwiązania sa dobre pod warunkiem że oba tory sa równomierne co nie zawsze bywa.Najlepsze są drabinki rezystorowe ale b.drogie i w zasadzie tylko obrotowe.
Osobiście nie lubie rozdzielonego Volume bo tylko komplikuje sprawę.W amatorskich warunkach kwiatek do kożucha.
Pozdrawiam Tomasz
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: Marcin w Lipiec 21, 2015, 00:40:26
Nie wiem czemu Kolega Marcin ma taką awersję do suwaków.
Mam taką awersję z lat 80-tych , jakiej jakości były nasze Polskie suwaki to nie trzeba pisać.
I tak mi zostało  :smiech:
Nic na to nie poradzę   ;)

Ale faktycznie , konsole mikserskie bez suwaków są mało czytelne  ;)
Jak i korektory w sprzęcie audio.
Jednak uważam że potencjometry obrotowe są bardziej naturalne i precyzyjne  dla człowieka niż suwaki
w domowym audio.
Tytuł: Odp: Zapytania sprzętowe.
Wiadomość wysłana przez: chrzan49 w Lipiec 21, 2015, 15:39:44
Tu się akurat nie zgodzę.Polskie potencjometryTelpodu często były lepsze od renomowanych firm np.Preh.Po latach wychodzi kto robił z dobrych materiałow.Grundihg i Telefunken do fantastycznego sprzetu kładł badziewne na mostki selenowe .Kilka renomowanych firm europejskich pakowalo np nietypowe żarówki 17 V bo nie chciało im sie dołozyć doukladu a spotkalem i 11 V(sic).Tryby w swietnych kaseciakach Grundiga rozpadały sie od samgo spojrzenia a trafa w Tfk rozklejaly.Można by cala wieczność.Jeżeli popatrzeć jak niechlujnie montowane były ostatnie prawdziwe Saby np 9260 to trzeba zmienić opinię o polskich wyrobach.Co prawda niektore wyroby audio PRL to był koszmar.Ale trafa były OK.Jakość plastików b.dobra czy drewnianych obudów nie gorsza od najlepszych zachodnich.
Pozdrawiam Tomasz