Muzyka, winyle i gramofony > Muzyka

Yé-yé czyli bigbit po francusku

(1/2) > >>

Piotruś:
I Francuzi mieli swój bigbit, wyraźnie wyróżniający się na tle anglosaskiego beatu lat 60. Do yé-yé zalicza się zarówno delikatne, liryczne piosenki Françoise Hardy jak i bardzo ostre, protopunkowe nawet granie zespołu Les Problèmes, nieraz przesycone frenetycznym gitarowym fuzzem, a przede wszystkim zadziornymi tekstami. Najważniejszym wyznacznikiem gatunkowym yé-yé nazwałbym śpiew po francusku, chociaż historia zna wiele prób eksportu tego gatunku - głównie do Włoch i Hiszpanii, co najczęściej wiązało się z tłumaczeniem tekstów na języki tych krajów.

Jeżeli chodzi o "otoczkę" kultury muzycznej yé-yé to warto wspomnieć o ogromnej popularności płyt EP (7", 45rpm, standardowo cztery utwory) w stosunku do innych formatów, co ma swój rezultat w dużej liczbie takich płyt na rynku używanych winyli we Francji. Longpleje należą do rzadkości. Nieodzownym elementem omawianego stylu muzycznego były teledyski i odtwarzające je szafy grające "Scopitone". Urządzenie to przypomina standardową szafę grającą, lecz jest dodatkowo wyposażone w ekran i odtwarza z taśmy 16mm zarówno fonię jak i obraz.

Les Problemes - Je ne vois rien (nie widzę nic); 1966

Antoine - Les elucubrations (wypociny); 1966

ostatnia zwrotka powyższego numeru:

J'ai reçu une lettre de la Présidence
Me demandant: "Antoine, vous avez du bon sens
Comment faire pour enrichir le pays ?"
"Mettez la pilule en vente dans les Monoprix

Dostałem list od Prezydenta
pytający mnie: "Antoni, macie łeb na karku,
Jak wzbogacić kraj?"
"Wystawić na sprzedaż pigułkę* w sklepach Monoprix"

*antykoncepcja legalna we Francji od 1965

France Gall - Laisse tomber les filles (zostaw dziewczyny w spokoju); 1964

vineelleenn:
Johnny Hallyday i Claude François wpisywali  się  chyba w "Yé-yé czyli bigbit po francusku"
Ten:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Johnny_Hallyday
zasłynął jako skandalista!
(Z tego co pamiętam np to zakiepował papierosa na czyjejś łysinie)
A ten:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Claude_Fran%C3%A7ois
Jako "specjalista od wkręcania żarówek w wannie"... :o (tak zginął...)
I chyba "biseksualista"...

Nigdy nie byłem fanem, ani jednego, ani drugiego... I niewiele utworów ich sobie przypominam >:( A  pewnie mieli jakieś przeboje, znane utworki/piosenki...

Ale dla Francuzów Johnny Hallyday i  Claude François to są  ikony epoki!

Czy epoki "Yé-yé"? Nie wiem :(
PS
W Muzyce francuskiej to klimaty "poetyckie", czy jak je tam zwać wydawały się bardziej ciekawe!

vineelleenn:
Troszkę później  (przełom lat 70/80) był Plastic Bertrand
http://en.wikipedia.org/wiki/Plastic_Bertrand
ale trudno to nazwać bigbitem... raczej "Yé-yé disco"... ;)
Pełno go było w RTV we Francji.



Piotruś:
Kolejna swingująca mademoiselle

Piotruś:
Yé-yé pochodzenia tunezyjskiego

a gdzie jest moja szczotka od zębów?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej