Muzyka, winyle i gramofony > Muzyka na winylu

Smyczkiem po głowie.Avant/Contemporary/Exp/Electro; Warszawska Jesień i okolice

<< < (2/6) > >>

P!O4_l3:
Pytanie nr. 1 Czy forumowicz "Piotrek" ma może jakieś zdjęcia wczesnych okładek autorstwa Huberta Hilschera ?
Pytanie nr.2 Kto zaprojektował tę czarno-białą okładkę Szabelskiego ?
Tak z innej beczki. Taka ciekawostka. dość oryginalna okładka. Jedna z moich ulubionych. Ktoś widział, lub może ma, inne ciekawie zaprojektowane koperty w tym temacie ?

Piotrek:
Niezłe rarytasy masz!
Niestety na Twoje pytania nie umiem odpowiedzieć.

P!O4_l3:
Cześć ! Dzięki. Powoli będę zamieszczać więcej w tym temacie.  Może forumowicz "Piotruś" będzie wiedział... taką fotę udostępnił z Szabelskim. Może też ma te "Jazzowe" okładki H.Hilschera...

P!O4_l3:
Tutaj jest fota tego Szabelskiego podprowadzona z discogs. Myślę że w niedługim czasie będę miał zestaw fot pełnej dokumentacji.
Z tego co pamiętam to wydanie "Gier weneckich" Lutosławskiego ma label czarny.
Jeśli chodzi o przybliżoną datę wydania, to w przypadku muzyki poważnej, bardzo pomocne są daty rejestracji kompozycji. Dość często pojawiają się na kopertach wydań monograficznych z lat 70 i 80. Pojawiają się też wydania w których jest kilka utworów różnych kompozytorów.  np: Piano Music.

 Co do jakości tłoczeń…  Z racji tego że często kompozytorzy jeździli, kolokwialnie pisząc na Zachód już we wczesnych  latach 60. to te nasze krążki były rodzajem wizytówki, sądzę ze własnie tez z tego powodu nie chciano zejść niżej pewnego poziomu jaki był wyznaczony przez standardy zachodnie. Co więcej zdarzało się że nasze taśmy matki służyły do tłoczeń zachodnich ! Niemożliwe ? Jednak możliwe :) Przykład pierwszy z brzegu : Krzysztof "Pender" Penderecki jego Utrenja/Jutrznia ( prawykonanie 1971 - na marginesie - Penderecki bardzo często, chyba prawie zawsze -- muszę sprawdzić -- dążył do tego by prawykonanie było nagrane --- raz się pomylił i żałował - nie wyszło :( tak jak chciał a poszło w świat ) zarejestrowana w kraju, wydane zostało przez Phillipsa w Holandii i we Francji. Dyrygował Andrzej Markowski na wszystkich :) Tyle że na zachodzie wydano w pięknym boxie z książeczką 30/30 cm :) U nas względnie udany Gatefold. Rok wydania odpowiednio PL/ reszta : 1972/73.
Wracając do jakości
 Niedawno słuchałem choćby Lasalle Quartet ( 1965) dynamika jest bardzo mocna, głośno porządnie nagrany winyl. Te wczesne Lutosławskie trochę szumią… i są lekko przez ścianę.
Do drugiej połowy lat 70 krążki z taką muzyką to jeszcze brzmią nawet znośnie, sądzę jednak że tak od 1977/8 wzwyż jest równia pochyła, a momentami tragedia. Lata 80 to koszmar, poza świetnie wydaną, przez Arston 1987 (!!) rewelacyjnie brzmiącą  Hanną Kulenty. Na razie tyle.

Piotruś:
Hej,
masz świetną kolekcję. Ta okładka Szabelskiego to jak bum cyk cyk Rosław Szaybo. Porównaj sobie rozkład elementów, czcionek, linii ze wczesnymi okładkami serii "Polish Jazz".
Nie kojarzę tak na szybko okładek "jazzowych" H. Hilschera, możesz podać jakiś przykład?

Pozdrawiam,
p.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej